wtorek, 18 lutego 2014

Nibyfutro na nibyzimę

Mam nadzieje ,że zima już jest w odwrocie.Chociaż jak pomyślę o zeszłorocznym śniegu (majowym !), to niczego nie można być pewnym.  Jednak mam nadzieję ( jest jakieś przysłowie o nadziei....).
Zima może być. W Zakopanem.
Powoli, ostrożnie , z pewną ,taką nieśmiałością  zaczynam   wyjmować z szafy bardziej wiosenne elementy ubioru.
Oto moja ulubiona , własnoręcznie uszyta spódnica ( z zasłonowej tkaniny " m-ki" CASTORAMA ), która zawiera w swojej strukturze osnowę i wątek zarówno lekki (satyna) jak i ciężki (aksamit).
W sam raz na mieszaną porę roku.
Do spódnicy pasuje futerko imitujące czarną fokę (czy takie są?) albo kreta. "Przed wojną ", jak mówiła moja mama , krety byly  bardzo szykowne i drogie.




zdjecia  www.pozytywnefoto.pl

naszyjniki  BABETTE VERSUS

obraz w tle BABETTE VERSUS

18.02.2014











17 komentarzy:

  1. Ooo. tak ja też już nie chcę zimy:):)
    Interesujący zestaw, spódniczka bardzo mi się podoba:):)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja nie chcę już zimy, w górach może sobie być ....
    Spódnica bardzo ciekawa, świetnie wygląda z futerkiem...
    Jeszcze nie sięgam po wiosenne rzeczy, pogoda jest zdradliwa...
    Pozdrawiam Grażynko, miłej niedzieli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimy już nie będzie -jeśli wierzyć telewizji ( a przecież telewizja kłamie !) :))

      Usuń
  3. Dzisiejszy słoneczny poranek może zwiastować tylko jedno...Wiosna się zbliża wielkimi krokami, chpciaż to dopiero luty. A co do śniegu w maju, to raczej podziekuję... W tym roku w maju poproszę o maj :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Spódnica jest genialna. Serio materiał z castoramy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najbardziej zasłonowy :) czasem można tam znaleźć piękne tkaniny które nadaja się tez na odzież, np.surowe jedwabie (szantung).

      Usuń
  5. Bardzo szykownie. I cudny makijaż. Taki w sam raz. Nic dodać, nic ująć.Serdeczności.
    http://balakier-style.pl/.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za taki trafny wpis u mnie... :) rzadko wpadam, za co juz przepraszałam, ale za to gruntownie przeglądam sobie posty ulubionych blogerek, gdy naprawdę mam na to czas w tym zabieganym zyciu, bo nie lubię "na łapu capu" by odfajkować wizytę. Wiem, że na pewno mnie zrozumiesz. Podziwiam wszystkie szyjące blogerki, ktorym Bozia nie poskąpiła talentu bo dla mnie to jest chińszczyzna, mimo, ze kiedyś w zyciu uszyłam nawet sobie (nieudolnie) kilka ciuchów na dyskotekę :) ale kiedy to było! teraz kupiłam sobie jakąś podrzędna maszynę i na razie stoi sobie w kąciku, podchodze do niej jak do jeża:) oswajamy się ze sobą :)
    Bardzo lubię szarości, podoba mi się twoja spódnica, mam bardzo podobną tylko w trochę zywszych kolorach (wśród pasków jest żółty) i krótsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko zawsze cieszą mnie Twoje odwiedziny - bo wiem ,że CZYTASZ :))))

      Usuń
  7. Thanks for sweet comments! I love this look!
    Moscow blogger by Marina Maximova
    http://afinaskaterblogspotcom.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  8. świetna ta spódnica :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. w spódniczce już się zakochałam i będę takowej wypatrywać,
    bo mam pomysła nań... a przy okazji - jaka ciekawa kompozycja
    wyszła - takie echo linii horyzontalnych - pasy na spódnicy poziome
    w czterech barwach ale i pionowe (plisy) zdają się powtarzać pasy
    na kojącym a surowym pejzażu wraz z dechami "mebelka" - cudo!
    ta fotka to gotowy modernistyczny choć ciut nostalgiczny plakat <3

    OdpowiedzUsuń