wtorek, 24 lutego 2015

Czas na kurtki

W powietrzu wisi dziennie średnio  +8 stopni Celsjusza .
Dobrze się zapowiada.
Trochę pada to znaczy , że pora wydobyć z głębi szaf  odpowiedni przyodziewek. Odporny na deszcz i wiatr  ale mieszczący się w estetyce modnej Pani.
Tej wiosny mamy wybór więc będzie kłopot z decyzją.

Kamizela  (aktualny przebój).

Christian Dior wiosna-lato 2015, fot. Imaxtree
http://www.elle.pl/moda/artykul/christian-dior-wiosna-lato-2015
Asymetria nieźle się trzyma.

https://www.google.pl/search?q=krótkie+trencze
Kilka inspiracji:


Kamizela ,prawie jak od Diora - ale dżinsowa i tylko na dwa guziki w poziomie. Pod spodem krótkie (!) spodnie i sweterek jak do golfa oraz moje ulubione łydki w szachownicę.


Nadal  "obowiązkowe"  spodnie w kratę (szare) i  dwie kurtki -asymetrycznie zapinana z dłuższym tyłem  ( czerwona z szarymi elementami wykończenia) , druga to krótki,szeroki trencz w militarnym stylu, koniecznie ściągnięty paskiem z klamrą.



niedziela, 22 lutego 2015

Może to już wiosna ?


Ostatnio przekonałam się o swojej intuicji  a może nawet jestem jasno(prze)widząca?
Zachęcałam  niedawno do takich spodenek do kolan - no i proszę ! Prosto z pokazu Phillipa Lima.

www.google.pl/search?q=phillip+lim+collection+2015
Oczywiście  zamieniłabym buty na pełne , dodałabym sweterek z długim rękawem oraz kolorowe np.czarno -białe zakolanówki. Sorry ,ale my mamy taki klimat,że to konieczność.

Może się skuszę na takie spodnie do kolan np. jedwabne,albo ze skóry ,do tego skórzany żakiet w stylu gwiezdnych wojen (mam!) masywne czółenka (np.mokasyny) oraz mój tegoroczny hit na wiosnę - zakolanówki, jak męskie ciepłe skarpety, bo mają kapitalne wzory.

Nadal jestem przekonana ,że idealnym żakietem na wczesną wiosnę jest kardigan ,a to dlatego ,że może  ochronić przed nagłym oziębieniem w słoneczny dzień a w momencie zbytniego ocieplenia można go zawiązać w pasie lub narzucić lekko na plecy.

W nadchodzącym sezonie wiosennym moja komoda wzbogaci się o kilka par kolorowych , długich , wzorzystych skarpet.





piątek, 20 lutego 2015

SELFIE (kraciaste )

Wreszcie udało mi się sfotografować "cyfrowo" ( o, matko-instrukcja zawiera 132 strony !) kilka kraciastych elementów garderoby.
Uwaga : podobno krata sama, ze swej kraciastej natury, pogrubia.  Zdjęcia też dodają objętości.
Zima zrobiła swoje , nie ma co szukać wymówek .
Pocieszeniem jest fakt ,że temperatura rośnie a apetyt na konkrety przechodzi.



Koszula biała w czarną kratkę (C&A)




Koszula czarna w białą kratkę (C&A)





Ewentualnie mogę ocieplić "bomberkę" szalem w pepitę ( trochę zabawny efekt ).


Kurtka i spodnie korespondują ze sobą za pomocą dużej ilości zamków błyskawicznych.


Aparat fotograficzny FUJIFILM  jest mi coraz bliższy. Znacznie lepiej wychodzą zdjęcia we wnętrzu z użyciem lampy błyskowej i dyfuzora.




czwartek, 19 lutego 2015

BLACK &WHITE CHECKERED


Niedawno wpadło mi o oko zdjęcie stylizacji całej w kratę. Płaszcz ,spodnie,szal.
Wszystko w czarną kratę na białym tle ,przyznam że ten obrusowy print jest całkiem oryginalny.


Zrobiłam taki mały collage i przyznam, że mi się podoba taka agresywna postać kraciastego wzoru.
Wydaje mi się ,że w wersji  sportowo-spacerowej  spodnie w biało-czarną kratę w połączeniu ze swetrem i szalem też będą dobrze wyglądały. Przystosowałam więc próbnie białe spodnie (na zdjęciu) do kraciastego wzoru i wyszło nieźle.

                                              (collage)

Osobiście posiadam spodnie w kratę lecz w negatywie do prezentowanych powyżej .
Biała , dyskretna kratka na czarnym tle jest dla mnie bardziej odpowiednia.

Moje inspiracje.


Ostatnio nabyłam dwie koszule (tym razem damskie) w kratę , wersja pozytyw i negatyw.
Teraz będę pracować konceptualnie nad zastosowaniem obu koszul i spodni -  razem czy osobno ? Oto jest pytanie.





Byle do wiosny



Pierwsze ,nieśmiałe promienie przedwiosennego słońca. Miło jest usiąść na ławce w parku  żeby poczuć na twarzy zapowiedź cieplejszych dni.
Nareszcie będzie można zdjąć z siebie kilka warstw.
Moja przyjaciółka poddała się mojej sugestii i założyła czarno-czerwoną skórzaną kurtkę, czerwony sweterek, czerwone rękawiczki . Dół -standardowy : czarne proste spodnie i botki na średnim obcasie ,doskonałe na spacer.
Całość ,na wszelki wypadek ,uzupełniła długim i szerokim szalem z H&M (miniony sezon).






Zieleń w parku jeszcze nie zachwyca  ale wszystko idzie ku dobremu.

Miłych spacerów.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Kardigan


www.google.pl
                                                                                                                                        
Stylowy, angielski cardigan to bardzo przydatny typ swetra bez kołnierza  a zarazem żakietu czy płaszcza z wełny. Kardigan występuje w wersji UNISEX.
Nazwa swetra pochodzi od angielskiego generała Jamesa Thomasa Brudenella -hrabiego Cardigan, nie wiem czy wymyślił taki sweter czy też był jego namiętnym użytkownikiem.
Kardiganów mamy w sklepach dostatek,możemy wybrać z pewnością ten jedyny ,choć wiem z doswiadczenia ,że na jednym się nie skończy.
Kardigan zmienia swą podstawową formę wzbogacany o różne piękne detale ,paski, zamki błyskawiczne ,kaptury.






Nigdy nie wiem ,gdzie się znajdują skazy w papierze do akwareli więc,proszę, nie zwracajcie uwagi na te denerwujące detale.

Ja,założyłam dziś kardigan w klasyczny ,norweski wzór. Ponieważ posiada on wiele ozdobnych ściegów w różnych odcieniach czekolady ,dołączyłam elementy w kolorach od kakao ,przez mleczną z orzechami do gorzkiej ,którą uwielbiam.







Na sweter  ( CLOCKHOUSE) narzuciłam kaszmirową ruanę  (DEBENHAMS).
Zamszowe botki na grubym koturnie ze "słoniny" (JENNY FAIRY) są bardzo wygodne i ciepłe .

ps. Mam na sobie brązy - jestem przekonana, że nie jest to kolor biedoty i skąpiradeł ;) (jak twierdzą niektórzy).


Zdjęcia z komórki.


piątek, 13 lutego 2015

Mam sweter i nie zawaham się go użyć

Na szczęście swetry są teraz bardzo modne ,a w ogóle -są konieczne do przetrwania tej  pory roku .W zasadzie to zima ,ale jak się zastanowić, to nie do końca. Temperatura zmienna i niestała.Opady różne. Tylko sweter nas zabezpieczy przed niespodziankami klimatu.
Sweter ma to do siebie że może występować w wielu rolach, nie tylko w roli "żółwiej szyi".


http://cebrita.blox.pl/2009/11/Fajny-sweter.html

Na zdjęciu powyżej  sweter który można by pomylić z kożuszkiem , mógłby zdobyć miejsce w mojej szafie.

http://whatannawears.com/
Jeszcze jedna wersja swetrwej ,bardzo oryginalnej kurteczki.

www.google.pl/search?q=oryginalne+swetry
Tutaj coś dla mnie -inspiracja do zrobienia nowego dużego swetra z kilku małych..

https://www.fastdeal.pl/oferty/warszawa/sweter-szalik-2w1/32675
Genialny pomysł - szalik ,który może być swetrem ,na niezbyt zimne wiosenne dni.

Mała inspiracja  na wykorzystanie swetrów -a wiosna już za rogiem ....



Spódnice są w tak zwanej niebezpiecznej długości - ale obejrzałam dzisiaj kilka w MOHITO   i doszłam do wniosku, że nie taki diabeł straszny. Te spódnice są nawet na halkach (jak w 60tych latach) -ach, wspomnień czar !. Oczywiście ,dla nas powinny być raczej skrojone z brytów i przylegające na biodrach.Zresztą o wszystkim decyduje rozmiar i sylwetka.
A zatem -próbujmy ,może będzie pięknie ?



Zielony trencz



http://www.hollywoodmegastore.com/
Bardzo lubię trencz. To rodzaj płaszcza na wszystkie okazje i okoliczności.
Damskie trencze zwykle są beżowe lub kremowe,dość zachowawcze w formie , obowiązkowo z paskiem, karczkiem i pagonami.
Od paru lat modne są kolorowe trencze ,właściwie są to wariacje na temat trencza.
Ja mam słabość do męskich trenczy ,nieco "twardszych" w kroju . Zwykle uszyte są z trochę sztywniejszych tkanin.
Najlepiej noszącym trencz  mężczyzną był oczywiście H.Bogart ( na zdjęciu powyżej).

Mam trencz - męski, w kolorze butelkowej zieleni. Brakuje mi tylko kapelusza, papierosa i trzech drinków.





Wprawdzie nie mam akcesoriów Bogarta ale nadrabiam braki okularami.




środa, 11 lutego 2015

SWETER Z KASZMIRU


http://theredtwist.com/
Oto kozy w górach Kaszmiru. Piękne .
To niezwykłe kozy, a właściwie kozice kaszmirskie. Idą, skacząc po górach  (jak w  tytule  powieści  J.Andrzejewskiego).
Kozica kaszmirska, oprócz tego, że jest bardzo zwinna  jest również właścicielką przepięknego poszycia czyli sierści , a dokładnie, mam na myśli wełnę , którą się z tej sierści wyczesuje. Ewentualnie można ją zbierać z krzewów na których, wędrując,  pozostawia swoją wełnę. 
Wełna pozyskiwana z kóz kaszmirskich w tak pracochłonny sposób jest niezwykle lekka , jak puch.  
Każdy włos jest leciutki,delikatny i śliski, posiada sporo lanoliny. Takie cechy powodują że wełna kaszmirowa jest idealna dla alergików.  Po prostu jest "odpychająca" dla kurzu, roztoczy, bakterii oraz pajęczaków. 
Ciekawostka : jeśli jesteś uczulona na sierść psa lub kota - noś kaszmir. 

www.deon.pl/po godzinach/kultura
W poprzednim okresie historycznym  naszej ojczyzny zwanej wówczas PRL-em  mieliśmy dość ścisłe kontakty importowo-eksportowe z Mongolią . Tam także hodowano kozy kaszmirskie.
Kupiłam wówczas piękną kaszmirową spódnicę w kolorze cynamonowym ,oczywiście, dzięki importowi  z Mongolii.
Tkanina kaszmirowa jest  miękka , delikatna ,lekka i wytrzymała. Tę spódnicę nosiłam przez wiele sezonów jesienno-zimowych.
Muszę napomknąć ,że "kaszmir" jest synonimem luksusu - nie tylko ze względu na cenę.
Wykwintne stroje z  przędzy i tkaniny z kaszmirskich kóz  nosili  cesarze i możni dawnej Azji, ale także władcy europejscy. 
Było ich stać.

Zdjęcie numer 7 w galerii - 3 lata podróży, 5 kontynentów, 31 plemion. Fotograf uchwycił w kadrze życie, stroje i zwyczaje Masajów, Nieńców, Himba, Maorysów...
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/
Luksusowy strój dziewczyny z Ladakhu, zimnej pustyni w północnoindyjskim stanie Jamnu i w KASZMIRZE.  Zapewne, oprócz futerka ten strój posiada również elementy wykonane z przędzy kaszmirowej.

Ostatnimi czasy zapragnęłam nieco luksusu . 
Natknęłam się w internecie  na stronę dystrybutora kaszmirowej odzieży ; swetrów ,sukienek ,szali, kardiganów itp. damskich i męskich . 
Trochę poczytałam i okazało się, wspomniana firma jest na polskim rynku od marca 2014 roku i jest prawdopodobnie posiadaczką największej oferty produktów  w Europie. 
Wszystkie artykuły z oferty są produkowane w Nepalu  poza kilkoma (z tzw. oferty podstawowej),które powstają w Chinach.
W produkcji używa się przędzy kaszmirowej najwyższej jakości.  
Zainteresowała mnie sytuacja pracowników producenta ,tyle się słyszy o podejrzanych aspektach zatrudnienia w Azji. Zapytałam firmę o detale tej  sprawy i otrzymałam drogą mail'ową  dokument FAIR TRADE. To było naprawdę satysfakcjonujące. 
Zamówiłam w firmie sweter w ciekawym kolorze "paper white".
Sweter ma ciekawy krój z podwójnym rękawem i szerokim wycięciem  pod szyją.  Będzie pasował do wielu stylizacji, eleganckich i sportowych.


Odrobina elegancji z perłowym akcentem i przepięknym światłem tuż przed  zmierzchem ....

ZDJĘCIA: PIC TREE STUDIO ,Paulina Teter
https://www.facebook.com/pictreestudio?fref=photo




A tutaj trochę spacerowo : śliczny, kaszmirowy sweter (bardzo ciepły !) ,kurtka "bomber" i wełniany szal w kratę.



Ten sweter z kaszmiru i jedwabiu z firmy MAHOGANY to teraz mój "number one".



Rozmiary swetrów od XS do XXXL. Do wyboru 45 kolorów. Produkty dostarczane są w ciągu 2 -4 dni roboczych.
Ilość warstw przędzy  wynosi od 2ch do 12tu - im więcej warstw, tym sweter jest cieplejszy ale także nieprawdopodobnie delikatny w dotyku.
W wypadku reklamacji można zamienić produkt na inny lub odzyskać pieniądze. 
Jeśli zajrzycie na stronę podaną w linku zobaczycie wiele pięknych produktów ,chociażby legendarne szale z przędzy pashmina , tak cieniutkie, że można je przeciągnąć przez obrączkę.

ps. W 2015 roku powstanie nowa kolekcja produktów z wełny yaka,alpaki i wielbłąda.




niedziela, 8 lutego 2015

Ja nie mam co na siebie włożyć !


Tak to bywa ,że otwierasz szafę i następuje totalna klęska.
Niby szafa pęka z trzaskiem z powodu przeładowania ale to pozory, nic się z niczym nie łączy ,kolory się kłócą z sobą - chociaż podobno współczesna moda nie ma takich dylematów. Jesteś blisko deprechy.
Ale od czego jest samopomoc koleżeńska? Kolektyw daje radę -jakoś.
Trzeba wszystko wyjąć ,poukładać tematycznie (bluzki,żakiety,spodnie  itd.) ,następnie odłożyć wszystkie rzeczy ,które oddamy na cele charytatywne. Okazuje się po chwili ,że zostało niewiele.
Nie załamuj się ,działaj .Najlepiej niezawodną metodą prób i błędów. Aparat fotograficzny jest najlepszym konsultantem. Bezlitosnym.
Dzisiaj udało mi się zarejestrować zmagania przyjaciółki z szafą.
Jak wspomniałam -kolektywna praca może zakończyć się sukcesem .Choćby niewielkim ale zawsze dającym trochę satysfakcji ze wspólnego trudu.


Oto kobieta na progu załamania.
Przyjaciółka ma na sobie długą spódnicę z czarnego jerseyu (H&M) oraz dwuwarstwową bluzkę zakupioną w ZALANDO, potraktujemy to jako bazę do pierwszej stylizacji ratunkowej.


Skórzana kurteczka z dodatkiem czerwieni  od razu poprawia humor ,do spódnicy botki (Lasocki) na obcasie zamykaja całość.Na to ciepłe poncho z wełny i można wyjść z domu.


W oczach przyjaciółki czai się pytanie : a na dłuższy spacer ? No właśnie ,śliczne, czerwone, cieniowane sztyblety na płaskim obcasie będą w sam raz. Spódnicę możemy zamienić na czarne spodnie.


Do tej samej czarnej spódnicy  przyjaciółka zakłada czrną bluzeczkę,botki na obcasie, srebrny masywny naszyjnik i piękny żakiet (SHY). Mała kopertówka w dłoń i jest gotowa na spotkanie po południu.


Bluzka , spodnie i botki -bez zmiany ,dodała tylko popielatą marynareczkę przepasaną (bardzo "trendowo" )
skórzanym paskiem. Dzieło wykańczamy naszyjnikami z czerwonego korala i czarno-czerwoną torebką. Samopoczucie znacznie się poprawia.


Spodnie , botki , pasek i naszyjnik pozostają bez zmiany -dodajemy  kobaltowy sweterek i piękny żakiet zapinany na jeden guzik w talii.Gotowe.
Z kilku elementów zbudowałyśmy,jak myślę, całkiem ładne zestawy.Dodam na marginesie ,że w rozmiarze około 44.  Można ? Można.

Na koniec nowy patent spacerowy ,bo my lubimy długie ,leśne spacery.


Czerwone sztyblety ,dżinsy i długa wełniana tunika z kapturo-golfem została okryta bieżnikiem z barana (ze Szczawnickiego bazarku ,od górala) w kolorze czekoladowego brązu. Bieżnik jest cieniutko wyprawiony i lekki a jaki ciepły! W naszej stylizacji gra rolę szala, z prawej strony jest spięty dużą agrafką.
Całość będzie się jeszcze lepiej prezentować z zamszowymi botkami z brązowym futerkiem i brązowymi rękawiczkami futrzanymi od "górala". Jeszcze to pokażemy.
Na razie trzeba uzupełnić szafę brakującymi elementami. Resztę -oddać w dobre ręce.

Przyjaciółka wykazuje duże zadowolenie - a to jest bezcenne.

Moja rada : na zakupy idziemy zawsze z zakodowanym w umyśle składem naszej szafy


sobota, 7 lutego 2015

Oswajanie MIDI


Znowu tryumfalny powrót  spódnicy midi.  Jest to podobno ryzykowna długość. Tak ,szczególnie jeżeli jest w kolorze parcianego worka i bezkształtna. Często ,niestety,jeszcze takie widuję w połączeniu z drelichową kurtką w "byłym " kolorze,wszystko jedno jakim. To smutny obraz na naszych ulicach.
Spódnica midi może być bardzo atrakcyjną długością zarówno dla dziewczyn jak i "Pań".
Midi mamy w trzech odmianach długości - do kolan ,10cm za kolana , 15cm  - tu trzeba wybrać optymalnie najlepszy wariant. Pamiętajcie ,że długość w sklepie NIE JEST OSTATECZNA, zawsze możemy spódnicę nieco skrócić . Jeśli jest piękna i zgrabnie uszyta - bierzemy.
Taka spódnica świetnie leży jeśli zawiera odrobinę elastanu. Musi opływać biodra i uda. Bez tego się "nie uda". Wybierajcie długość ,która ukaże zgrabną łydkę w najlepszym miejscu.
Jak dotąd -mówię wyłącznie o ołówkowych midi spódnicach.

http://spodnica.com.pl/
Moje inspiracje ( oswoiłabym tę spódnicę wybierając wzorzyste na początek) :


Bardzo niecierpliwie czekam na wiosnę ,żeby móc założyć taki trencz i spódnicę midi .




Tego wariantu raczej nie polecam,niebezpiecznie zachwiały się proporcje .

midi text 4
http://life4style.pl/life4style/moda-i-zakupy