sobota, 30 stycznia 2016

Black and grey

Prawie każda z nas ma w szafie szarą sukienkę z poprzednich sezonów, trochę już nadużytą i obnoszoną. Jednak szkoda ją wyrzucić, bo prawie każda z nas ma sentyment do szarej sukienki. Szczególnie tej z cienkiej dzianiny, która otula jak szara chmurka.
Dlatego wymyśliłam sposób żeby ją trochę zmodernizować, ozdobić i wykorzystać.
Wystarczy kawał czarnej dzianiny albo welurku (elastycznego) - i co Wam tam wpadnie do głowy.
Ważne, żeby to był materiał kompatybilny, żeby po uszyciu nie pracował wbrew reszcie sukienki.
Machnęłam takie trzy rysuneczki, może kogoś natchnę.




Poniżej - najłatwiejszy sposób na połączenie szarego z czarnym.

mostrami.pl


Na dzisiaj to wszystko. Mam nadzieję, że dalszy ciąg nastąpi wkrótce.



czwartek, 28 stycznia 2016

Czerń - zawsze coś nowego

Czerni od dawna próbowano się pozbyć, niektórzy odbierali jej nawet prawo do bycia kolorem.
Sposobów używano wiele, a to, że jest nietwarzowa, a to, że postarza itp. A ona, ta czerń, ciągle jest, trwa, dominuje i nijak nie da się wyrzucić z garderoby.
Kochamy czerń bo jest jak mocna, hebanowa rama do obrazu. Bardzo nieliczne typy urody nie radzą sobie z czernią.
Zamieszczam tabelkę -poradnik, właściwie, każdy z tych przykładowych typów urody bez problemu ubrałabym w coś czarnego i nie obawiałabym się dysonansu.
Tak mimochodem dodam, że do noszenia czerni potrzebna jest  jakaś osobowość, bez tego drobiazgu zawsze będzie niekorzystna. Bez względu na typ urody.

www.glamandcurvy.pl
Niebezpieczeństwo (chyba jedyne) stosowania czerni w ubiorze tkwi w tym, że może się  przejeść konsumowana bez umiaru. Jednakże w przypadku pani Mortiszji  Adamsowej total black jest jak najbardziej korzystną stylizacją.
Cóż, zawsze można  czerń rozświetlić jakimś banalnym drobiazgiem, np. kolią szmaragdowo-rubinową skromnie wykonaną w platynie (złoto za bardzo się rzuca w oczy).
Ostrzegam: unikajcie apaszek z poliestru czy akrylu i broszek z aluminium. Czerń nie znosi tandety.

retroladyinblack.blogspot.com
Problem poszukiwania nowego wyrazu czerni zawsze był obecny  w kreowaniu trendów.
(British)Vogue 1949



Pani  majorowa Hughowa Rose świetnie wygląda w czerni z cynamonowymi akcentami - niestety, imienia tej damy nie podano w tekście, natomiast imię szanownego małżonka, jak mniemam, wystarczająco ją określa.

Moja skłonność do czerni jest powszechnie (wśród przyjaciół) znana, w związku z tym zamieszczam zdjęcie sprzed roku z własną propozycją przełamania czerni przy pomocy opozycyjnej  bieli.

                                           zdj.: http://www.pictreestudio.com/ Paulina Teter

             

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Przełom

Felieton nie dotyczy polityki - bo jakoś przełomu się nie spodziewam. Przynajmniej na razie.
Będzie o sukienkach na przełom zimy i wiosny, czyli o tym jak przetrwać przedwiośnie, o ile w tym roku wystąpi.
Może się też zdarzyć, zgodnie z tradycją ostatnich lat, że wiosny nie będzie tylko od razu wielki wybuch. Czyli lato. Ale zawsze jest tych parę dni , w które temperatura waha się od  "-5 do +15" i wtedy najlepsze są dzianinowe sukienki.
Pomyślałam chwilę i sięgnęłam po narzędzia do realizacji pomysłów sukienkowych. Sukienki są trzy i wyróżniają się wśród często spotykanych projektów ozdobnymi plisami. Zresztą, ja lubię plisy bo z nudnej sukienki robią coś  "extra".


Zielona sukienka ma szalowy kołnierz (podwójny i usztywniony) wykończony czerwoną plisą, do kompletu guziki też są czerwone ( ja przyszyję takie lekko matowe na nóżce).
Granatowa sukienka ma plisę w jaśniejszym odcieniu -ale może też być odwrotnie. Lubię takie sukienki z kieszeniami.


To jest mój "number one". Ostatnio polubiłam czerwień, dobrze się czuję w tym kolorze a całe życie uważałam, że to barbarzyński kolor.
Czerwona sukienka ma łódkowy dekolt wykończony szeroką, białą plisą z podwójną czarną lamówką (i już wygląda mniej narodowo).

No to nie pozostaje mi nic innego jak pobiec do MATEXU (bardzo dobra hurtownia) w poszukiwaniu tkanin .




sobota, 23 stycznia 2016

Chwila wspomnień - kobieta domowa

ja- w domowych aksamitach z szalem (zdj.:PICTREE ,Paulina Teter)


Onegdaj napisałam post o tym jak można, bądź powinno się chodzić po domu oraz siedzieć przed tv lub na kanapie z książką. Taki post był zamówiony przez czytelniczki, często napadane w domu przez gości, właśnie kiedy umyły włosy.
Trudna sytuacja - ale kobieta elegancka i przewidująca zawsze ma pod ręką coś uniwersalnego i niezobowiązującego ale w dobrym stylu (zamiast starego dresu i kapci z futrem).




Ostatnio namiętnie i z nostalgią przeglądam stare żurnale.
Muszę przyznać, że fotografie tam zamieszczone wzruszają niewymuszoną   elegancją. Wtedy tak było - ludzkość starała się równać w górę, cokolwiek to znaczy. Brać przykład z dobrze ubranych, eleganckich ludzi z dobrymi manierami  było  rzeczą jak najbardziej właściwą.
Nawet niezamożne warstwy starały się jak mogły zastępując taftę flanelą.
Znalazłam kilka zdjęć będących przykładem domowej elegancji, są urocze bo bardzo angielskie - staranne wnętrze, staranny ogień w kominku, starannie ubrane panny  i ewentualnie pies domowy.Też staranny. Anglicy dzielą psy na domowe, polownicze i pasterskie ale wszystkie są kochane.
Pies chwilowo nieobecny (jak to pies).



W tytule : okrycia domowe, na zdjęciu powyżej- romantyczny, domowy przyodziewek z firmy Piguet , poniżej domowa propozycja z pracowni Balenciaga, cała z tafty.


Mam wrażenie, poparte doświadczeniem życiowym, że chyba nie ma już tendencji równania w górę. Może szkoda, bo rozprzestrzeniająca się bylejakość i ordynowulgarność nie prowadzi do niczego.
Nie dajmy się, podnośmy poprzeczki.


Zdjęcia: (British) VOGUE ,1949.



czwartek, 21 stycznia 2016

"MODELING"


Modeling - użyłam tego słowa nieco przewrotnie bo zmusiłam je do znaczenia bliskiego formowaniu, kształtowaniu sylwetki a potem już można sobie po modelować na "catwalku".

Modelująca Halka Koronkowa
http://www.ewa-michalak.pl/








Dzisiejszy felieton zaopatrzyłam w takie oto urocze zdjęcie dwóch pań  wcale nie za szczupłych.
Panie nie są zbyt szczupłe, co pozwala im nacieszyć się tą piękną bielizną do zadań specjalnych. Myślę, że nie wyglądają odstręczająco  a wprost przeciwnie.
Na pewno są zadowolone  i mają dobre samopoczucie. Najważniejsze, że wszystko jest na swoim miejscu i się dobrze trzyma.

W sklepach GATTA można kupić  bardzo praktyczną bieli znę   w formie półhalki do noszenia pod sukienką - na różnych poziomach.


         

Marka Marks & Spencer proponuje bardzo efektowne zestawy oraz całościowe produkty bieliźniane tzw.dwa w  jednym. Taka bielizna sprytnie zastępuje halkę, za którą tęsknią dziewczyny, sukienki lepiej leżą na takim spodzie.

M&S

Ostatnimi laty coraz popularniejsze stają się  piękne ,kolorowe gorsety do użycia  pod spodem oraz jako element ozdobny na zewnątrz kreacji.


https://www.google.pl/search?q=gorsety
Na koniec chwila wspomnień - reklamy, jakże różne od dzisiejszych  (British) VOGUE rok 1949.


                         




                                      

sobota, 16 stycznia 2016

New nails

Tym razem postanowiłam napisać mniej kontrowersyjny post, swoją drogą, kto by pomyślał, że bielizna potrafi tak zbulwersować. Chociaż - licho nie śpi, nigdy nie wiadomo, czy znów nie namieszam...Ale z góry zapowiadam, że skojarzenia z treściami zawartymi w tym poście są całkowicie i wyłącznie przypadkowe.


Oto strona, którą znalazłam w Vogue, Brytyjskie wydanie z 1949 roku. Tak się szczęśliwie  złożyło, że przyjaciółka udostępniła mi  numery Vogue i  Ambassador (Brytyjskie) z 1949 roku. Będę z nich z radością korzystać - w temacie "dawnych wspomnień czar". Mam nadzieję, że z przyjemnością pooglądacie te starocie.

www.ebay.tv
Lakier do paznokci - jak daleko sięgam pamięcią zawsze kojarzył mi się z krwisto czerwonym kolorem marki "CUTEX". A w ogóle jak doszło do lakierowania paznokci ?

Odkrycie lakieru do paznokci ma swój początek ok.3000 lat p.n.e. w trakcie dynastii Ming. Klasa panująca preferowała długie paznokcie (symbol nieskalania się żadną pracą), kobiece paznokcie osiągały często długość do 25cm. Istniał zwyczaj naklejania jedwabiu na paznokcie. "Lakier" wyrabiano z owoców  drzewa lakowego tzw.czarny lakier. Ach te chiny - maleńkie stopy i długie paznokcie...
Egipcjanki malowały paznokcie (już nie tak długie jak chińskie)  mieszanką z naturalnych barwników (czerwony)  np.koszenila i henna.
Z kolei w Indiach lakierem był shelak, smołowa wydzielina pewnych owadów żyjących na drzewach tropikalnych. W starożytnym Rzymie rolę lakieru spełniała mikstura sporządzana z tłuszczu i krwi zwierząt.
Dopiero w XXw powstał lakier do paznokci, w którego skład wchodził alkohol i farba.

esentia.pl
Porządny lakier do paznokci powstał w firmie REVLON (Charles i Joseph Revson) gdzie produkowano lakier na bazie pigmentów (różne odcienie) i naturalnej glinki. Jasne jest, że nie wyglądał jak lakier na zdjęciu w ślicznych buteleczkach.









Pierwszy płynny lakier do paznokci został wyprodukowany w Stanach Zjednoczonych w 1917 roku w firmie CUTEX na bazie lakieru samochodowego. Miał piękny kolor i był bardzo trwały.
Od tego czasu  dokonano wielu udoskonaleń w produkcji lakieru i teraz mamy ogromny wybór w kolorach i jakości.

fr.hprints.com
Wybór mamy ogromny ale po wielu próbach wybieram lakiery  m-ki Sally Hansen, nie wpływają szkodliwie na płytkę paznokcia, mają odpowiednią gęstość (należy trzymać w lodówce), bogatą kolorystykę i płaski pędzelek.  Długo się trzymają w dobrym stanie. To lubię. 
Niestety, jakość wyraża się w cenie.

www.sephora.it
Lakier to nie wszystko co dotyczy upiększania paznokci, istnieją przecież tipsy i muszę dodać, że pierwsze pojawiły się już w zamierzchłych czasach. Nowobogaccy w starożytnych Chinach mogli przyklejać sobie tipsy z utwardzonego jedwabiu a nawet z kości słoniowej - po wejściu do kasty bogaczy lub arystokracji. Nie jest to więc nowy wynalazek, ale współczesne techniki montażu sztucznych paznokci są na pewno bardziej skomplikowane.

A tutaj instrukcja instalacji  tipsów w siedmiu prostych krokach zamieszczona w Vogue (1949) :


niedziela, 10 stycznia 2016

inexprimable

Rzecz o bieliźnie.
Zwykle mawiało się o intymnych elementach odzieży -"ineksprymable" (niewymowne z francuskiego).
Po łacinie to słowo  pięknie brzmi - inenarrabili. W języku Zulu - nie da się wymówić. Może właśnie dlatego "niewymowne" ?
Po prostu - o TYCH częściach garderoby  przyzwoici ludzie nie mówili. Przynajmniej nie na głos.
Dzisiaj, na szczęście  mówimy o bieliźnie często i głośno, podziwiamy tę biżuterię odzieżową głównie w damskim wydaniu.

Ten rodzaj biustonosza (gorsetowy) jest bardzo przydatny dla bardziej puszystej sylwetki.
https://www.google.pl/url?-damska%2Fbielizna-gorteks
Teraz nawet bielizna korygująca może wyglądać atrakcyjnie (biedna Bridget Jones...).
ekskluzywna.pl
www.ibieliznasklep.pl
               













Dla mężczyzn również produkuje się bieliznę korygującą. Ta koszulka jest uszyta z cienkiej  ale bardzo mocno ściągającej dzianiny.
http://ekskluzywna.pl/koszulki-meskie
Nie mamy dziś problemu z  wyborem odpowiedniej bielizny, niekoniecznie w rozmiarze S.
Muszę jeszcze wspomnieć o ślicznych paskach do pończoch, istnieje taka niepisana zasada, że po 40tce elegancka kobieta nie wychodzi z domu bez pończoch (chyba, że na basen). Ostatecznie można obyć się bez paska kupując specjalne rajstopy imitujące pończochy na pasku.
Latem cieniutkie pończochy nie będą  grzały. Istnieją nawet pończochy do sandałków (bez palców).
Samonośne nie zawsze dobrze się trzymają.
avanti24.pl
Moje drogie, zdradzę wam kobiecą tajemnicę - czy wiecie jak bardzo piękna bielizna wpływa na nasze samopoczucie? Świadomość tego, co mamy "pod spodem" jest naprawdę magiczna.
Polecam  kolorową bieliznę i w dodatku niekoniecznie z jednego kompletu, połączenie np.czerni z czerwienią jest takie tajemnicze...

Wspomnień czar...
e-vintage.pl






piątek, 8 stycznia 2016

Lektura w skandynawskim stylu

noirwhale.com

                                                                          
Znalezione obrazy dla zapytania stieg larsson millenium
news.bbc.co.uk
                             
                                                                                                                 


Wszystkie trzy książki Stiga Larssona z serii Millenium przeczytałam w minionym roku jednym tchem. Zajmują ważne miejsce w mojej bibliotece. Fascynuje mnie styl skandynawskich pisarzy, klimat i nastrój tego pisarstwa jest mi bliski.
Przed laty spędziłam  2 miesiące w jednym z przepięknych krajów Skandynawii i wrażenie jakie na mnie wywarła nieskażona przyroda, a szczególnie specyficzny rodzaj światła, trwa we mnie do dziś.

www.vg.no
                                                                                                                               
Autorem   tej obyczajowo sensacyjnej powieści jest inny autor - David Lagercrantz.  Myślę, że równie dobry  jak Larsson.
W tej powieści Mikael Blomkvist przechodzi kryzys zawodowy a Lisbeth Salander ryzykuje hakersko. Mamy też wątek ze sztuczną inteligencją i amerykańskimi służbami specjalnymi.
Akcja powieści obfituje w wiele koegzystujących wątków, toczy się, jak to w skandynawskim stylu,   niezbyt wartko ale wciąga i fascynuje. Trudno odłożyć książkę nie doczytawszy się rozwiązania  splotu wydarzeń.
"Prolog. Rok wcześniej, o świcie.
Wszystko zaczyna się od snu,choć nie jest on wcale wyjątkowy. 
Lisbeth widzi rękę, która rytmicznie i wytrwale uderza w materac w jej dawnym pokoju przy Lundagatan. A jednak się budzi. Jest wcześnie rano. Lisbeth siada przy komputerze i zaczyna polowanie."

David Lagercrantz "Co nas nie zabije"
       
Polecam na zimowe wieczory, koniecznie z filiżanką gorącej czekolady.

czwartek, 7 stycznia 2016

PANDAMITO

Modelka na zdjęciu trzyma torbę  PANDAMITO.


PANDAMITO to marka określająca świetny, nowoczesny  produkt.
Torba funkcjonalna i praktyczna. Nie do zdarcia, chociaż papierowa, tylko ten papier nie jest taki zwyczajny

PANDAMITO to pierwsze jedyne w Europie artykuły wykonane ze specjalnie impregnowanego polipropylenem papieru – woven paper. Dzięki swojej strukturze produkt jest wytrzymaływodoodporny, a udźwig wynosi nawet do 25 kilo. Torby dostępne są w jednej wersji kolorystycznej -szarego papieru. Toreb nie da się przedrzeć!  Wszystkie torby szyte są w Polsce.






Taką torbę można spersonalizować wykonując na niej osobiście rysunki lub ornamenty dekoracyjne.
Znakomity rysownik A.Mleczko ozdobi swoimi rysunkami torby przeznaczone na aukcję Orkiestry Świątecznej Pomocy.

   papierowe wodoodporne modne torby Pandamito
  papierowe wodoodporne modne torby Pandamito

Na zdjęciu poniżej autorki tego znakomitego produktu.
Właścicielkami PANDAMITO są Anna Ciupryk i Anna Słowińska. Dziewczyny na co dzień zajmują się produkcją sesji zdjęciowych. Pomysł na papierowy biznes pojawił się z inspiracji nowym, niezwykłym materiałem, jakim jest woven paper.
                           
  
W razie pytań dzwoń śmiało:  505 122 432,  533 555 830
Firma realizuje indywidualne zamówienia.


modelka: Kinga Naszkiewicz
make up: Anna Słowińska
hair: Wojtek Kasprzak, Oskar Bachoń
kurtka i buty: Michał Wójciak
retouch: Rafał Woźniak

                                                                                                                                 

niedziela, 3 stycznia 2016

Trochę o facetach

Czy słowo facet pochodzi od facecja czyli coś zabawnego ? Zabawna opowieść ? Anegdota?
Oczywiście, nie mylę się - w XIX wieku  facet oznaczał w literaturze śmieszną postać, a łacińskie "facetus" znaczy śmieszny, dowcipny.
A zatem, czy facet musi być śmieszny?  Raczej tak, biorąc pod uwagę etymologię słowa.
Może dlatego w męskiej modzie tak często spotykamy odkrywczość i kreatywność  naprawdę śmieszną. A wszystko po to, żeby zaakcentować zgodność formy z treścią.
Facet musi śmieszyć ?

https://www.google.pl/search?q=śmieszna+moda+
Dzisiaj śmieszne to ubranie ale dobrych parę lat temu to było "na topie".
Oto jak działa teoria względności - czyli relatywizm, nawet w modzie.


A to projekt prawie aktualny z 2013 roku.
http://jegostrona.pl/styl/
Śmieszny "look" ale nie wesoły, jakiś taki żałosny. Może za 20 lat  (hehehe) zmienię stosunek do tej kreacji.

Ja wolę, żeby "facet" był zabawny i dowcipny.
Mężczyzna jest wspaniały jeśli potrafi mnie rozśmieszyć w ciągu pierwszych 15 minut znajomości. Wtedy jestem "kupiona". Uwielbiam mężczyzn z inteligentnym poczuciem humoru, dystansem do siebie i świata. Nie wytrzymuję w towarzystwie nadętych  "prezesów".  Nie ma niczego smutniejszego  od "prezesa" przekonanego dogłębnie o swej słuszności. W dodatku na każdy temat.
Mężczyzna dowcipny potrafi się ubrać z polotem i niebanalnie (nawet jeśli przypadkiem jest prezesem).

kateboss.natemat.pl
No właśnie, denimowe spodnie w dobrym gatunku i ta żółta poszetka  nadają niebanalny styl panu w sile wieku
Chyba  warto, Panowie, zaufać swojej  intuicji i zdystansowaniu do twardych zasad kodu ubraniowego w doborze elementów  odzieży na codzień.
Można także zasięgnąć porady u kobiety, najlepiej tej bliskiej sercu.