poniedziałek, 28 marca 2016

Niektórym to łatwo przychodzi

Zastanawiałam się  jak to jest ,że kobiety po przekroczeniu magicznej liczby "60" zarówno w wieku jak na wadze, nabierają przekonania, że nie warto się  ubierać  bo i tak wszystko źle leży. A poza tym - kto na to zwróci uwagę ?
Pomyślałam i wykrzyknęłam: a Magda Gessler?! Ta pani też już przekroczyła to i owo a jednak się nie poddała wszechogarniającemu  marazmowi . Magda Gessler dobrze zna swoje "warunki" i stosuje proste triki w ubraniu, które pomagają eksponować to co bardziej estetyczne w sylwetce i ukrywają sprytnie to, co trzeba ukryć - w imię estetyki wyglądu.
Wprawdzie jej wagowa 60-tka ma wzloty i upadki co jakiś czas ale nie ma to wyraźnego wpływu na jakość jej stylizacji. 
Magda Gessler stworzyła własny styl. Wcale nie sztampowy i nie przesadnie trendowy, umie wybierać z trendów to, co dla niej najlepsze.
Dobrze wygląda zarówno w pastelach jak i w szarościach, ale ja najbardziej lubię ją w czerni.
Z pewnością jej talent i warsztat malarski ułatwia stylizowanie siebie. 
Jestem przekonana, że ma świetnego krawca i dom mody (Łukasz Jemioł, Valentino...)






https://www.google.pl

Wystarczy trochę wyobraźni i bystre oko, które zauważy te rozszerzane topy, niezbyt długie spódnice, sukienki o linii A, wielowarstwowość, powiewające szale oraz kolory miękkich , lekkich tkanin.
Ważne są buty - niekoniecznie szpilki, koturny też mają urok.




środa, 16 marca 2016

Chwila wspomnień - 4 lata temu...



niedziela, 10 lutego 2013

Niezła sztuka wokalna  


Wspomniałam w jednym z  poprzednich postów (zresztą o poście też wspominałam), że  mam niewiele ruchu w pracy. Za to mam wiele radosnych spotkań z  aktualnymi, nieaktualnymi i dążącymi do któregoś z wymienionych stanów - artystami. 
Wokalistyka ma wiele twarzy. Oto jedna z nich. Artystka niewątpliwie zaskakująca i niebanalna, zarówno w treści jak i w formie. Znana, zresztą, z wielorakiej i bogatej twórczości w rozmaitych dziedzinach.  Artystka poszukująca. Można powiedzieć z całą odpowiedzialnością - nonkomformistyczna  ( o rany ! - musiałam sobie przeliterować).

Życzę Jej sukcesów. Całym sercem.


Tak, mam wolną godzinkę - do zobaczenia !

Właśnie się umawiam  na lekcję odziana w : 
bluzka  M'c QUINN, naszyjnik BABETTE VERSUS, spódnica "hand made" (tkanina zasłonowa z CASTORAMY), szpilki "z gada" NEW LOOK.




Ach - Babette przyjdzie !!!! co za radość !


Babette ,oddaj mi papierosa ! Stracisz głos! Z palaczami nie pracuję!


O głos niech się martwią ci - co go nie mają!


Więcej ekspresji, Babette, o, właśnie tak.


Moja droga Babette nie zniechęcaj się,pracuj, wierzę w Ciebie!


Pięknie, pięknie - daj z siebie wszystko!


Sama nie wierzę w to, co mówię: to będzie wielki sukces !


Tak właśnie zwykle pracujemy , w miłej, pełnej akceptacji i zrozumienia , przyjaznej atmosferze. Papieros jest  w mojej dłoni tylko elementem scenografii.
Z zasady nie palę, no chyba, że  tego nie pamiętam.

 ps. Eksperymentalna forma -taki sobie żarcik komiksowy.

wtorek, 8 marca 2016

SITA MURT (SPAIN)


En recuerdo de Sita
http://www.sitamurt.com/
Obserwując od kilku lat  blogi modowe dla kobiet 50+  często natykam się na blogi hiszpańskie. Konstatuję, że są nie tylko opatrzone świetnymi zdjęciami ale także znakomitymi stylizacjami ( no może z jednym wyjątkiem...) pań dojrzałych, świadomych swoich walorów. Brak walorów  potrafią świetnie "nieuwypuklić". Ubrania, które prezentują są dobrej jakości i  bardzo trendowe. Zaletą jest elegancja i szyk-nawet sportowy.
Myślę, że to nie tylko wrodzony talent Hiszpanek ale też dobra szkoła projektowania odzieży - wiadomo, gusta można kształtować.
Jedną z projektantek jest Sita Murt, zainteresowała mnie jej  praca kiedy przypadkowo trafiłam na pokaz jej kolekcji w internecie. Wydaje mi się, że mało osób o niej wie, bo kiedy pytamy o twórców hiszpańskiej mody to głównie nasuwa się na myśl "dom" Balenciaga.

 Prezentacja nowych trendów w kolekcji Sity Murt dla blogerek


http://www.sitamurt.com/
Sita (Carmencita) Murt (Katalonka) urodziła sie w 1946 roku. Znakomita bizneswoman w dziedzinie "dizajnu" mody. Jej projekty były bardzo kobiece, zabawne i zmysłowe. Ciekawostka: we współpracy z marką Esteve  Aguilera SA  wyprodukowano 200 000 ubrań z jerseyu (i nie tylko) w ciągu roku- czyli był popyt. Sprzedawano je w 1900 salonach nie wyłączając Galerii Lafayette i sklepów moskiewskich. Niektóre z tych projektów "wystapiły" w filmie Woody Allen'a  pt. "Vicky Christina Barcelona".

suitelife.com
http://www.sitamurt.com/
Oto kilka przykładów z kolekcji Sita Murt, które charakteryzują się przydatnością dla pań w każdym wieku. Bardzo bym chciała, żeby taka prostota, wdzięk i elegancja stały się domeną równiez nad Biebrzą, Przemszą oraz kilku innymi rzekami (nie wyłączając jezior).






                              reszta kolekcji pod adresem: www.gettyimages.com

Jerseyowe sukienki mnie zachwyciły.