czwartek, 29 września 2016

Szal

Oprócz ruany czy poncho,odpowiednim okryciem na ciągle jeszcze słoneczne dni jest szal. Mam kilka dużych szali, miłych w dotyku (wełna z akrylem) i cieplutkich. Zamierzam je wykorzystać tak długo jak się uda, zanim zimne wietrzysko i deszcz da nam w kość. Moje szale najczęściej kupuję w PARFOIS, mają najładniejsze.
Szal musi być szeroki i dość długi żeby dał się upiąć lub zamotać. Lubię szale, są takie malownicze.
Zdjęcia zrobiłyśmy w czasie spaceru z naszymi psami na peryferiach.( Pictree Studio fotografia )








Pod szalem mam biało-czarny sweter (F&F), białe jeansy, czarną torebkę (BENETTON) i zamszowe koturny z metalowymi wstawkami (DEICHMANN). W sumie wszystko bardzo zwyczajne, szal  i psy są atrakcją tego odzienia.
Okulary lustrzanki niebieskie (MANGO)

sobota, 24 września 2016

Praktyczna ruana

Dlaczego ruana ?- bo poncho to kwadrat z dziurą na głowę, taki indiański kocyk ulubiony zresztą przez gauchos w Argentynie. Ruana to kocyk przecięty do połowy, nieźle udaje płaszcz a z paskiem nawet kurtkę.
Uwielbiam moje ruany (mam ich trochę)  bo to świetny sposób na przeciągnięcie chłodnego lata o parę tygodni. Idealne okrycie na "złotą, polską jesień". To takie ubranie cebulkowe, można mieć pod spodem coś lekkiego i w razie potrzeby zdjąć "kocyk" i rzucić go na trawę oraz usiąść z kimś miłym.


Dosyć lekka ruana w pepitkę to mój number one. Pasuje do wielu wariacji kolorystycznych. Dziś mam pod spodem biały sweter z kaszmiru z dekoltem w serek i białe cygaretki . Całość ozdobiłam szarą shoperbag. Dla podkręcenia stylizacji (dosyć zwyczajnej) dodałam czerwone czółenka z nubuku na słupku  i filcowy kapelusz.

                                                                                                                   






W tle -stary krakowski mur industrialny (wczesny wiek pary... ). Widać po oknie, że za peerelu były poprawki budowlane.

czwartek, 22 września 2016

Rozważna i romantyczna

Magdalena Ścierska jest autorką bloga:  http://minimalissmo.blogspot.com/.
Zacytuję wypowiedź autorki bloga  o sobie, która w klarowny sposób wyjaśnia motywację do prowadzenia bloga MINIMALISSMO :
z wykształcenia jestem architektem, z zawodu grafikiem/operatorem DTP, a pasjonuję się modą, którą uwielbiam się bawić. A bawię się nią jak architekt bawi się proporcjami, formą, kolorem, kompozycją (...) dążąc do uzyskania harmonijnego efektu wzbudzającego co najmniej uznanie ("wow")
I wszystko jasne! Moda to zabawa kolorem, formą, fakturą,konstrukcją i kompozycją. To prawda, że moda ma wiele wspólnego zarówno z architekturą jak i z grafiką, z innymi dziedzinami sztuki także.
Znalazłam tego bloga niedawno i zaciekawiła mnie jego autorka. Obejrzałam zdjęcia i pomyślałam, że ta dziewczyna ma pomysły - zróżnicowane  ale połączone wspólną myślą. Czymś nie do końca uchwytnym co płynie z Jej osobowości. Myślę, że to zamiłowanie do harmonii. Nie tylko w ubieraniu się ale w życiu pewnie też.
Zastanawiałam się nad określeniem  stylu Magdaleny i doszłam do wniosku, że Magdalena jest zarówno sentymentalna jak i pragmatyczna. Sama nazwała jedną ze swoich stylizacji "rozważna i romantyczna".
Myślę, że to właściwe określenie Jej stylu.


Bardzo romantyczna bluzka i takie praktyczne obuwie. Bardzo rozważne podejście do długiego spaceru.


Piękne połączenie czerni z różem,  oryginalne.


Buty romantyczne, jak ze starej gipiury. Krawat przełamał i zarazem podkreślił "kobiecość" tej stylizacji.


Pastele są takie romantyczne! Krój spodni współczesny ale kokarda zamiast paska - szalenie romantyczna.


Uroczy dandys, a to piękna dziewczyna przecież. Piękny pomysł, mały vintage zawsze się sprawdza.


Znów stylizacja pastelowa z uroczą apaszką (romantyczną) .

Wspólny wątek, który łączy te stylizacje to spodnie, wybrałam takie zdjęcia bo Magda wspaniale wygląda w spodniach i pięknie komponuje ten element garderoby z innymi elementami. Dodatki, czyli akcesoria też dobiera bardzo rozważnie.

Inne stylizacje Magdaleny obejrzycie na blogu:  http://minimalissmo.blogspot.com/.



sobota, 17 września 2016

W co ubrać "70 tkę" ?

Jest problem.
Co może założyć na siebie Pani "50++++ " ? Są jakieś pomysły, inspiracje ? Dlaczego pytam ? Bo jak już napisałam problem jest. I to niemały.  Nie wszystkim kobietom w bardzo dojrzałym wieku odpowiada ukrywanie się w domu i wyłącznie towarzyszenie swojemu pieskowi na spacerze. W przypadku konieczności wyjścia jest jeszcze opcja  tzw. bezkształtna. Mam na myśli odzież, która jest jakąś formą namiotu do noszenia na sobie.
Wiem, zaraz ktoś napisze, że większość kobiet w tym wieku cierpi na brak środków potrzebnych na dokonanie nowych zakupów.To fakt, ale obserwuję  coraz więcej na ulicach i w parkach Pań  w bardzo słusznym wieku i całkiem dobrej formie i starających się atrakcyjnie wyglądać.W miarę możliwości, oczywiście.  Spotykają się w piękne, jesienne popołudnia na ciasteczko i ploteczki.
Nasze współobywatelki o chudszym portfelu chętnie odwiedzają sh-ndy, tylko dlaczego wybierają przedpotopowe i mocno zużyte rzeczy w wyblakłych kolorach? Najgorzej prezentują się ich buty. To po prostu rozczłapane, zdeformowane  kapcie a przecież mogłoby być tak pięknie (jak na poniższych zdjęciach).
Znam kilka przykładów podniesienia swojej atrakcyjności  przy odrobinie wyobraźni a nawet, można powiedzieć, fantazji ułańskiej. Niestety, zdjęcia nie pochodzą z naszych ulic.
Może dałoby się co nieco zaanektować?

Zdjęcia ze strony: https://www.google.pl/search?q=advanced+style+older+and+wiser


Taki efekt można uzyskać wykonując kolorową aplikację np. z cienkiej skóry lub błyszczącej tkaniny na swetrze, który na wstępie zostanie skrócony i ozdobiony kołnierzem z futerka. Naszyjnik , bransoleta i torebka przetransformowana w kopertę (bez paska ) - to bardzo szykowna całość.


Jakie to proste - obcięte, stare jeansy, koszula i baleriny  oraz pies i wystarczy. Nieodzowna jest dobra sylwetka. Ja bym tak chciała wyglądać.


Ta pani ma piękny, stary kapelusik wyciągnięty zapewne z szafy własnej mamy, widzę tu kilka jeszcze rzeczy vintage: klapki na szpileczce, torebka zapewne aksamitna. Spodnie i aktualna bomberka  ładnie współgrają z odrobiną vintage'u. Bardzo lubię taki styl.


Oto dwie panie w beretach (chyba moherowych) ale jakże interesująco wystylizowane. Płaszcz w kratę ściągnięty szerokim paskiem ociepla osobę w przykrótkich i modnych ,co tu dużo gadać,spodniach.
Pani obok ma dość popularny płaszcz ale za to pod spodem dużo się dzieje, no i te rajstopy w kratę!  Obie mają świetne dodatki - przede wszystkim torby.


Ależ feeria kolorów!  Czy trzeba mieć dużo odwagi żeby się tak ubrać ? np.etnicznie.
Myślę, że trzeba mieć przede wszystkim dobre samopoczucie.

www.executivestyle.com.au
Helen Mirren to dama, która jest dla mnie wzorem dobrego smaku  i stylu. Tym razem w prostym czarnym garniturze i białej koszuli oraz w nowej fryzurze, także prostej lecz jak wysmakowanej.

Zaważyłam, że większość pań na zdjęciach zachowuje naturalne włosy. Skądinąd  taki trend utrzymuje się już od paru lat i chyba zatacza coraz szersze kręgi.
Może by się przyłączyć do tej tendencji?


piątek, 9 września 2016

Kobiecość

Od dawna frapuje mnie określenie dotyczące stylizacji ubioru a może i stylu bycia  określane jako kobiece. Och, jaka kobieca kreacja! albo: to bardzo kobiecy styl - takie sentencje powodują, że zaczynam się zastanawiać o co chodzi z tą szczególną kobiecością? Bo przecież takie hasła nie odnoszą się do mężczyzn ale właśnie do kobiet. Kobiety z natury są kobiece, czy chcą czy nie. Niektóre mają może nieco więcej testosteronu  i przez to "trudniejszy" charakter, lubią swoją silną osobowość podkreślać elementami męskiego ubrania ( garnitur albo krawat, także buty w męskim stylu) ale okazuje się, że taki manewr podstępnie jeszcze bardziej podkreśla ich sexappeal . Pamiętacie męskie przebranie Kim Basinger w filmie 9 i pół tygodnia ?

www.pudelek.pl
Można też pokazać męską modę na modelce, efekt zaskakujący ale nie udało się pozbawić kobiety jej przyrodzonych cech.

www.zeberka.pl

Czy kobiecość wyraża się w tzw. fatałaszkach? A może koronki i falbanki są "kobiece" ? Czy chodzi o pewną miękkość, falistość i przeźroczystość kreacji?
Zmysłowość. Skojarzenia dotykowe, łagodność, potulność, nieśmiałość itp. walory  XIX- to wieczne, prosto z epoki wiktoriańskiej.


http://monogram-mag.com/nowy/2016/08/25/lidia-kalita-kolekcja-jesienzima-2016/
Więc kobiecość to zmysłowość? Czy kobieta w garniturze albo ogrodniczkach albo kombinezonie budowlańca nie jest zmysłowa?
A tak w ogóle, czy zmysłowość to walor czy może wada? Mnóstwo pytań. Musimy ten problem omówić.

www.partybox.pl


poniedziałek, 5 września 2016

Good, old style

Beata Kucka     http://www.fashionadventuresatanyage.com/ to kolejna bohaterka moich postów o stylowych bloggerkach. Ta Pani wyróżnia się szczególną zdolnością do noszenia ubrań nazywanych czystą klasyką lecz zawsze w ciekawy sposób je demonstruje. Po prostu zachwyca swoją prezencją. Pomijam fakt, że sama, jako osoba, ma doskonałą prezencję i te cudownie naturalne włosy kobiety dojrzałej, świadomej swojego uroku.
Styl Beaty można rozpoznać na pierwszy rzut oka po kilku dominujących elementach: klasyczne szpilki, klasyczne spódnice ołówkowe, klasyczne żakiety i marynarki, klasyczna długość, klasyczne płaszcze.
Ale to nie do końca wszystko - Beata pozwala sobie na ekstrawagancję  a nawet na avangardę, robi to ze wspaniałym wyczuciem i zawsze jest w takich stylizacjach element jej stylu.
Beata mieszka w Londynie a Londyn to magiczne miejsce dla fashionistek, można tam znaleźć w sklepikach i na bazarkach perełki mody vintage. Anglicy lubią vintage, zresztą angielski styl właściwie się nie starzeje -jak Harris tweed, Burberry i ręcznie szyte brogsy...
W stylizacjach Beaty dominują kolory "zasadnicze"- czerń,szarości , beże i ogólnie kolory ziemi, czyli klasycznie eleganckie barwy. Czasem pojawia się jakiś "barbarzyński " kolor np.ostra czerwień.


Klasyczny angielski obrazek: tweedowa marynarka, golf wełniany, kalosze i nieodzowny parasol. Czerwony szal dodaje koloru w taki dzień.


Cudowna, klasyczna sukienka z białymi dodatkami i kapelusz (jak wczesny Dior), pełny szyk.


Na tym zdjęciu mamy wszystkie wymienione wcześniej elementy stylu Beaty: klasyczna marynarka, mała czarna o klasycznej długości, klasyczne zamszowe szpilki i bardzo klasyczna torebka. Oczywiście - czerń ale pończochy nature-to lubię.


Inne kolory - camelowy płaszcz z odrobiną szaleństwa (kwiat zamiast guzika) + szarości. Duża torba w szmaragdowym kolorze bardzo dodaje smaku tej stylizacji i pozbawia "wykwintu".


Proszę bardzo, troszkę ekstrawagancji, połączenie wzorzystych rurek z czerwonymi szpilkami to pazur dla klasycznego,czarnego żakietu.


Modne, pastelowe beże ale zamiast szpilek na stopach sportowe obuwie, bardziej codzienna stylizacja.


Na sportowo ale klasycznie: szerokie białe spodnie, parka w kolorze, jak należy, zdechłej zieleni i zamszowa torba wędrowca - to jest to. Cóż, but elegancki pięknie przełamuje sportowy charakter stylizacji.


Bardzo angielska, pogodowo i materiałowo stylizacja: wełniany golf, wełniany szal, tweedowa ołówkowa spódnica i zamszowe boty.Torebka bardziej francuska. Merynosy sponsorowały tę kreację.

Podsumowując: Beata reprezentuje styl klasyczny czyli  DOBRY,STARY STYL- ale z pazurami!
Piękny styl dojrzałej, świadomej swoich walorów kobiety.
Resztę obejrzyjcie na blogu "Fashion Adventures At Any Age".



czwartek, 1 września 2016

W stylu "Margot"

 Margot - http://iameverywoman.eu  pojawiła się w blogosferze właściwie niedawno ale za to z hukiem.
To było mocne wejście. Przyłapałam ją  na prezentacji własnoręcznie wykonanych dzieł sztuki krawieckiej.
Muszę przyznać, że kreatywne podejście Margot do dziedziny  rękodzieła DIY jest związane z pełnym temperamentu podejściem do - wszystkiego. Tak właśnie myślę czytając i oglądając jej  bloga. Zresztą podtytuł bloga  to: "o modzie kreatywnie".
Wszystko się zgadza, bo Margot nie tylko szyje własne kreacje ale także je "wymyśla" biorąc z aktualnych trendów to, co jest najbardziej zgodne z wymaganiami Jej osobowości. W dodatku bardzo dobrze jej się to udaje.
Margot się ubiera i swoje przyjaciółki też ubiera, nie przebiera. Ma wyczucie, co komu pasuje.
Bardzo mi się podobają pomysły Margot na recykling czyli uzdatnianie szafy. W naszych szafach i garderobach kryje się mnóstwo bogactw naturalnych, kupionych, naturalnie, w poprzednich sezonach.
Czy musimy stale kupować nowe rzeczy? Oczywiście, że nie, wystarczy trochę wyobraźni, nożyczki, szpilki i jeszcze parę drobiazgów np. maszyna do szycia.
Jaki jest styl Margot?  Odpowiedź jest prosta, to jest : A'la Margot style.  Tylko tyle i aż tyle!


Margot jest bardzo aktualna, korzysta bez opóźnienia z podpowiedzi wielkich kreatorów mody. Wybór tkaniny rewelacyjny. Co za grochy!


Kombinezon ? Proszę bardzo, już jest. Kombinezon bardzo vintage,stylowy. Najciekawszy w tej kreacji  jest dobór tkaniny na dekoracyjny pas i turban.


Ta sukienka to kwintesencja lata, lekka, zwiewna i modnie dwuwarstwowa.  Łączkowy print zachwyca.
Akcesoria dobrane ze smakiem, takie lody pistacjowe,bardzo "latowe".


Niesamowita spódnica o asymetrycznym kroju w dodatku zawiązana na kokardę - piękna. Bardzo malarska tkanina podkreśla jej niezwykłość. Podziwiam kolorystykę dodatków, jest daleka od banału.


Wspaniała wyobraźnia Margot sprawiła, że prosta koperta powtarza  groszki na spodniach kontrastowymi , czerwonymi napami, które współgrają z bransoletą. Prosta, ascetyczna biała bluzka podkreśla urok tej stylizacji.
Margot jest kreatorką pełnego temperamentu i niebanalnego stylu  A'la Margot.