sobota, 1 października 2016

Komunikat

Postanowiłam tym razem napisać znowu nudny felieton na nudny temat : po co się dobrze ubierać.
Zostałam sprowokowana  zasłyszaną wypowiedzią pewnej pani  na temat głupoty mody. Wg. tej pani ubierać się trzeba tak, żeby było człowiekowi wygodnie a nie zawracać sobie d... jakimiś fatałachami, co ktoś tam wymyślił. Jej wystarczą jedne portki i "adydasy" a w ogóle to bluzy dresowe są najlepsze, byle w niebrudzącym kolorze - no, chyba że do kościoła to całkiem co innego. Kupiła sobie na bazarze fajną spódnicę w kontrafałdy i kurtkę z popeliny,beżową. A buty to mają być czyste. Po prostu.
Całą siłą mojej słabej woli powstrzymałam się od zajęcia stanowiska w sprawie. Język krwawił.
Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak z uporem powtarzać : ubranie jest ważne. 

Dla przybliżenia tematu wybrałam jedno ze zdjęć  ulicznych (ze strony: "Faszyn from Raszyn"). Nie jest to zjawisko wyjątkowe. Niestety.



Z pewnością macie własne przemyślenia na powyższy temat.
Dlaczego z uporem maniaka twierdzę, że ubranie JEST ważne ? Pierwszy powód jest taki, że chroni przed zimnem. Dostosowujemy je, zresztą, do zmian pogodowych. Ponadto - nie narażamy bliźnich na nieestetyczne doznania spowodowane nagością, nie wszyscy mamy cudowną rzeźbę.
Nagość, na ogół, jest niewygodna w użyciu, przeciwnie twierdzą nudyści. Noszenie różnych przedmiotów np.zakupów może być nawet niebezpieczne. Noszenie  siekiery lub podobnych narzędzi może grozić nieszczęśliwym wypadkiem.
A sport?- niedawno jeden tyczkarz przeskoczył tyczkę lecz w ostatniej chwili zawadził częścią (!) ciała i rekord diabli wzięli. Mimo, iż miał spodenki.
Ubranie wiele o nas mówi. To jest pierwszy sygnał jaki wysyłamy na temat swojego usposobienia, mentalności a nawet profesji. Dlatego starając się o pracę, ludzie, w większości, ubierają się starannie.
Chcą sprawić wrażenie, że są odpowiedzialni i poważni. Nawet starając się o rolę clowna.
Niektórzy młodzi osobnicy "olewają" zasady twierdząc: nikt nie będzie mnie oceniał po podartych portkach i dredach - niech mi zajrzy do mózgu i duszy. Niby racja - tylko, że te podarte portki zniechęcą oceniającego już na wstępie, zatem nie nastąpi ciąg dalszy w sensie zaglądania w duszę. Może jednak szkoda?
Pracownicy poważnych instytucji są zobowiązani do protokołu ubraniowego, muszą wzbudzać u klientów zaufanie i szacunek (na marginesie : "ten" od znanej piramidy finansowej zawsze był starannie ubrany).
Nasze ubranie to wyraźny KOMUNIKAT- np.jestem wspaniałym, poważnym, odpowiedzialnym facetem - dziewczyny (garnitur, biała koszula, piękny krawat, lśniące buty) . Albo: jestem silny,odważny, pewny siebie i jeżdżę konno, konie mogą być mechaniczne (skórzana kurtka, koszula w kratę, jeans Levi-Strauss, sztyblety z długą cholewką). A prosty komunikat: spowiadam , głoszę ewangelię, nie grzeszę bogactwem -w miarę możliwości (sutanna,koloratka, rower) ?
Podsumowując: warto się dobrze ubrać, bo ubranie to komunikat bardzo ważny w życiu społecznym.

ps. Oparłam się na męskich przykładach, bo są łatwiejsze.


Prosty komunikat: książę i aktoreczka.


35 komentarzy:

  1. Piękny tekst dla niedowiarków. Popieram w całości. Czasem jednak, a wiem to z praktyki, nie zmienisz człowieka. Tych, co byle co lubią na sobie mieć, byleby było wygodnie jest niestety więcej, niż tych świadomych, jak jest to ważne. Mam tylko nadzieję, że kiedyś ulegnie to zmianie, a my na pewno dołożymy do tego swoje małe cegiełki, teraz już o tym pisząc. Buziaki.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję Krysiu za podtrzymywanie na duchu, mimo chwilowego zwątpienia trzeba nieść ten kaganek. Myślę sobie, że to socjalizm i "urówniłowka" (przede wszystkim w dół) poczyniła takie pustki w głowach i kultywowaniu dobrych obycvzajów.Zresztą kto wyniósł z domu dbałość o zewnętrzność zostało mu to na zawsze. A w N....H.... dalej spotkasz babinę w chuścinie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Po pierwsze hahaha, po drugie hehehehe, po trzecie hihihihi. ;) A ubranie oczywiście jest ważne !!! Powody, które podałaś są niezaprzeczalne, ale przecież jest jeszcze coś ... piękno. Ładnie ubrani ludzie generują wokół siebie inną 'aurę', powodują, że lubimy z nimi rozmawiać, albo nawet ich podziwiać. Nie tylko mężczyźni są wzrokowcami - wszyscy lubimy otaczać się pięknymi przedmiotami, a ubranie jest przecież najbardziej oczywistą ozdobą. :) Pozdrawiam serdecznie - Margot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! A taki ważny aspekt opuściłam, może wydał mi się bardzo oczywisty-? To prawda piękno ma znaczenie, piękno to harmonia a harmonia to niekoniecznie akordeon. Prawda jest w Twoich słowach Margot.Pozdrawiam pieknie :)

      Usuń
  3. Rzeczywiście, baaaardzo nudny felieton, który przeczytałam z wielkim zaciekawieniem!!!hahaha😀 Choć po pierwszych jego słowach, chciałam juz troszkę zaprotestować! Ubranie musi być wygodne powiedziała ta pani... i ja sie absolutnie z tym zgadzam! Mozna przecież pięknie sie ubrać i czuć sie jak "sztywniak"... Ale przecież wygoda nie wyklucza piękna, oryginalności czy elegancji! Aby te elementy połączyć często trzeba sie trochę "pomęczyć" uruchamiając swoją wyobraźnie i kreatywność. A tego chyba często ludziom brakuje... Świetny wpis - daje do myślenia! Pozdrawiam! Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że dobre ubranie nie wyklucza wygody, te niewygodne mogą służyć, co najwyżej, do fotografii.Ubranie musi żyć naszym życiem,naogół intensywnym. A gdyby przywiązać wagę tylko do wygody to wszyscy chodzilibyśmy w szlafrokach i piżamach- co, okazuje się, jest już w próbach ulicznych :) dzięki Aniu za głos w duskusji.

      Usuń
  4. Dobrze ubranym, to dla różnych ludzi różnie znaczy. Świat się nie zawali, wojna nie wybuchnie, z powodu, że ktoś się nie wystroił i olewa dopracowany wygląd. Świat trochę stanął na głowie i teraz ważne jest żeby być wystylizowanym, więc niektórzy bardzo się starają. A dla mnie najfajniejsze jest, jeśli ktoś po prostu ubiera się ciekawie. Nie z wydumania, ale z wrodzonej do tego predyspozycji. A dziurowe portki i dredy u młodzieży ( i mojego rocznika ciągle jeszcze też) to forma manifestu i coś oznacza. Chyba że delikwent jest pustakiem i tylko naśladuje czyjąś stylówę. Takich przebierańców nie brak, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja ,manifest to całkiem inna bajka. Ja też jestem zwolenniczka "ciekawego" ubrania ,co do stylizacji: jest to przedsięwzięcie reżyserowane dla pewnych celów artystycznych,zawsze mnie śmieszy nazywanie latem zestawienia sukienki z sandałkami i jeszcze kapeluszem stylizacją. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Mam chyba inne zdanie - to co teraz nazywamy stylizacjami, kiedyś było prawdopodobnie kreacjami i ... zawsze istniało. Garderoba moje Mamy była imponująca pomimo tak trudnego dostępu do towarów, a moja Babcia jeździła po suknie do Wiednia. Ubrania zawsze były i będą ważne, ale niestety wraz z natłokiem towarów w sklepach sytuacja jest odwrotna, niż pewnie mogło się wydawać jeszcze kilkanaście lat temu. Otóż zamiast lepiej jest gorzej. Nie pamiętam kiedy się odwróciłam za kimś na ulicy, bo wyglądał na osobę 'wystylizowaną'. A dredy i dziurawe spodnie - czyż to nie jest już jakaś klasyka? zdecydowanie lepsza od całkowitego braku pomysłu. Oczywiście mogę się mylić - to tylko jest moje prywatne zdanie

      Usuń
    3. Słuszna uwaga Margot -to były kreacje. Stylizacja już w nazwie zawiera pewien "kod", kreacje Lagerfelda (znów dziś obejrzałam z zachwytem pokaz Cuba Cruiz 16/17) były wystylizowane na lata 50te w stylu latynoskim. Nazwa komponowania zestawów ubraniowych :)jako stylizacja pojawiła się niedawno -przedtem nazywano to częściej stylistyką ubioru (nieprecyzyjnie)i dotyczyło jakiegoś konkretnego kierunku. Oczywiście każdy to może widzieć inaczej - o to chodzi,żeby dyskutować :) i poszerzać horyzonty. Cieszę się niezmiernie że tak wiele dziewczyn zabiera głos.

      Usuń
  5. Tak, ubranie jest ważne. Uwielbiam ciuchy, mam totalnego bzika na punkcie butów, podziwiam styl, w jakim ubierają się niektóre osoby. Tak, ubranie sporo o osobie może powiedzieć. Tylko... tylko właściwie jednak najważniejsza jest wygoda, funkcjonalność, i czystość. I jednak bardzo bym nie chciała być oceniana tylko po ubraniu - chociaż akurat pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz...
    Strasznie to trudne wylać teraz swoje myśli - przeczytałam Twój tekst jakiś czas temu, i od tamtej chwili wiele myśli biega mi po głowie... zmieniam zdanie... i znów wracam do wczesniejszego... no jednak liczy się wnętrze. No ubranie jest komunikatem. No i to piękno... Urok, ciekawy wygląd, moda, własny styl... nie dałabym rady funkcjonować w jednych spodniach i butach, ale rozumiem, że może to nie mieć dla kogoś żadnego znaczenia, nie każdy jest prezesem...
    Niespójne te moje refleksje, ale tak to jest... a dredy są fantastyczne, tak swoją drogą, i sporo mówią o ich włascicielu - dobrych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle Aniu, że nie chodzi o ocenę po ubraniu tylko o sygnał jaki wysyłamy o sobie .Zdarza się, że czasem wypadam z domu do sklepiku bez diademu i norek i wtedy ,o zgrozo , nikt mnie nie poznaje.Tyle żarcików - ludzie nie powinni się przebierać ( wtedy słychać straszny zgrzyt) ale ubierać tak jak im w duszy gra. Ja wiem ,że jak sie ubiorę pomysłowo to cały dzień mam fajny- a jak mnie dopadnie melancholia jesienna -to szarość i czarność mnie ogarnia. Ty jesteś doskonałym przykładem ubierania sie i ładnie i wygodnie i oryginalnie.:)

      Usuń
  6. Zgadzam się z tobą w stu procentach, chociaż teraz moda jest taka, że nie koniecznie koszula w kratę oznacza, że ktoś lubi jeździć konno. Tak, wiem, to tylko taki przykład. Podoba mi się świat, w którym każdy chce coś przekazać swoim ubiorem i chce sprawić dobre, pozytywne wrażenie. Niestety tak nie jest i wiele ludzi (niestety) przede wszystkim starszych ma to gdzieś, ale, że taki ktoś boi się blisko koło nich już stanąć na przystanku jakby nie zauważają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Joasiu, ja często pisząc nawet na poważne tematy lubię sobie pożartować- to taki dystans do siebie i swiata,a moje przykłady miały za zadanie zobrazować sytuacje i trochę rozśmieszyć. Ludzie często mają wszystkich w nosie , latem faceci chodzą spoceni z gołymi brzuszydłami po ulicach i to jest paskudne, ale im jest tak dobrze...

      Usuń
  7. Klapeczki w takim wydaniu to i tu od czasu do czasu. Szkoda, że nieraz człowiek nie rozumie,że estetyka to szersze pojęcie niż czystość. Uczymy się mówić...gotować...liczyć...czytać, a moda to jak ubraniowy alfabet....Widzę brak zadania domowego i ,,klapa,,wielu nie chce uczyć się mody,a co gorsza nie ma wyczucia i trach;)będą modowi ignoranci, ktòrzy nie rozumiejąc sensu będą krytykować tych co są odpowiedzialni za wygląd. Pamiętam jak w rodzinie kiedyś mówiono...no nie znowu jola ma nową spódnice, a wcale wiele nie miałam...ja mam jedną i przynajmniej oszczędzam, a ty tylko wydajesz na te ,,fatałaszki,,...a osoba mówiąca paliła paczkę papierosów dziennie i piwo 1 musiało być. Jak podliczyĺam koszt mojej spódnicy, a miesięczny wydatek na papierosy...to się obraziła i tak zostało- ubrania to zbędny wydatek. Taka niestety jest nieraz mentalność ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację Jolu,ale na to nie ma rady-na razie, bo już powoli widać zmiany.Tak naprawdę to nie chodzi o mode ,czyli jakiś "obowiązujcy" trend ale o przemyslany i zadbany sposób na ubranie. Dzieki za głos w dyskusji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z Tobą w każdym słowie. a to nieczęsto mi się zdarza. Nic doda. nic ująć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło ,że się zgadzasz ze mną .Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Totally agree with what you said. Dressing well is important.
    xox
    Lenya
    FashionDreams&Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much lenya for your visit and comment. Greetings.

      Usuń
  11. Nie ma tematu - ubieranie jest ważne i już. Nie wszyscy to rozumieją ale zawsze tak było i chyba tak będzie. Myślę, że to nie tylko u nas. Niektórych środowisk się nie zmieni. Zarówno tych starszych roczników jak i młodszych. Staram się widzieć tylko pozytywy. Trzeba chyba więcej pisać o nic niż o tym co brzydkie, bo opinia o nas idzie dalej w świat a bardzo bym nie chciała, żeby polskie kobiety były postrzegane jako te, które nie dbają o siebie, bo przecież w bardzo wielu przypadkach jednak dbają. Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ma być - o nich...sory za literówkę...

      Usuń
    2. Wiem,że lekceważenie okazywane innym osobom poprzez niechlujstwo ubioru nie jest wyłącznie naszą domeną , wystarczy popatrzeć na ulice suburbii Londynu czy Nowego Jorku. Elita wie ,że należy dbać o ten ważny społecznie komunikat a nam,blogerkom, chodzi o to, żeby skończyć z dawną pauperyzacją narodu i zacząć równać w górę. Tylko kto te nasze blogi czyta? chyba my same...

      Usuń
  12. Zgadzam się ubranie jest ważne, mało tego lubiąc tzw swobodę można też ubrać się na luzie nie rażąc innych niechlujstwem... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Grażynko, jakbym tak nie uważała, tobym się tak nie starała ;D cóż nam innego pozostało? tylko świecić przykładem i powtarzać do bólu: ubranie jest ważne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świecić trzeba ,chociaż nasze baterie mogą się w końcu wyładować, ale może jakiż skutek będzie... nadzieja jest.

      Usuń
  14. Grażynko zgadzam się, że szata zdobi człowieka, można wyglądać przeciętnie i obłednie. Nie podoba mi się niechlujstwo, brak estetyki. Nie do końca się zgodzę w temacie - rozmowa o pracę. Powiem tak, to zależy od wielu czynników, przeważnie myślimy sztampowo, rozmowa o pracę, więc spokojnie, elegancko, stonowanie, tak, jeśli szukamy pracy w urzędzie, biurze, korporacji czy banku, nie - jeśli szukamy pracy jako plastyk, grafik, gdyby do mojej firmy przyszedł chłopak w garniturze, to bym go nie przyjęła - dla mnie nie byłby kreatywny. Poza tym są też normalne zawody jak krawcowa, sprzedawca, piekarz, kucharz i tu nie musi obowiązywać ścisły dress code, wystarczy czysto i schludnie. Kiedyś w sprawie pracy przyszła do mnie dziewczyna z odpryśniętym lakierem i plamą na środku sweterka, ale umalowana że ho ho.A chłopak z dredami był bardzo dobrze i nowocześnie ubrany. Nie można też wszystkich szufladkować. Ja chciałabym, aby nasze ulice były barwne, kolorowe. By ludzie mieli odwagę być sobą, a nie cudzym klonem. A faszyn from Raszyn, na całym świecie istnieje, to też takie kolorowe szkiełko, tym "barwnym" ptakom nic nie pomoże. Pisz więcej tak ciekawych felietonów, bo lubię podejmowane przez Ciebie tematy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Oczywiście ,masz słuszność , nie rozpisywałam się w detalach ,chciałam tylko zaznaczyć pewne aspekty sensu "ubierania " się ,a resztę to już Wy, moje drogie, rozwinęłyście wspaniale. Mam nadzieję,że wkrótce nie będą to polemiki ze mną ale żywe dyskusje miedzy czytelniczkami. Dziękuję za wsparcie Marzenko. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Moda zawsze była komunikatem, masz w pełni racje. Kiedyś bardzo wyraźnie komunikowała status społeczny, teraz w dobie taniej (i często pomimo niskiej ceny całkiem niezłej odzieży!) ta granica się zaciera, ale zostaje aspekt tego jaki mamy stosunek do siebie do innych, do sytuacji. Ubranie oczywiście nie jest najważniejsze, ale jest ważne. Teraz niestety dochodzi do tego aspekt ekonomiczny, bo jeśli przestaniemy kupować to cały gigantyczny biznes ubraniowy się zawali, miejsca pracy na całym świecie, nie idzie to w dobrym kierunku. Moda powinna trochę wyhamować, przestajemy mieć szacunek do ubrań za 2-3zł czy 10zł. Kiedyś sweter był wart 3miesiecznej wypłaty mojej mamy. Teraz młode pokolenie nie przywiązuje do tego wartości i nudzi się za szybko tym co ma, bo trendy już są inne, niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo słuszne podsumowanie Magdaleno.Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  17. Każdy z nas lubi, gdy wokół jest ładnie i przyjemnie, każdy z nas lubi czuć radość patrząc na świat wokół, i każdy z nas fajnie by było, jakby życzył tego innym, a nasz wizerunek, to pierwsze w kolejności miejsce, na które możemy wpływać, żeby sobie i innym sprawiać tą przyjemność, bo najpierw widzisz przeważnie 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No raczej -przeważnie, potem dopiero następuje dalszy ciąg.Często pierwsze wrażenie nas myli...a szkoda. :)

      Usuń