sobota, 21 października 2017

A mnie jest szkoda....

- oczywiście  tego krótkiego fragmentu przepięknej złotej jesieni.
Ostatni tydzień pozwolił mi się zachwycać słońcem, łagodnym wiatrem i bogactwem kolorów  w parku "przydomowym".
Niestety, to już chyba koniec tygodniowego "babiego lata" i trzeba się przygotować psychicznie do wietrznej zmarźliny.
Z powodu chwilowego ataku pięknej pogody na długi spacer ubrałam się w kompletnie asymetryczną  bluzę m-ki  GATTA, spodnie rurki i trampki ze złotymi noskami.  Najważniejszym elementem sportowego "looku" stały się bardzo delikatne, półlustrzane okulary PRETTY GIRL.
Jednak efekt stroju został przyćmiony pięknem jesiennego pejzażu.




















sobota, 9 września 2017

Spacer

Moja przyjaciółka Pani Jola zainicjowała dzisiaj spacer zainspirowana cudną pogodą, która zapowiadała nadejście złotej jesieni. Mojego ulubionego "babiego lata".
Osobiście uważam, że to najpiękniejsza pora roku, pełna koloru i pięknego światła.
Spacer odbył się w malowniczych okolicznościach Skałek Twardowskiego, jednego z piękniejszych, naturalnych parków  Krakowa.
Jednak nie park stał się tematem tego postu a Pani Jola, prezentująca z wdziękiem atrakcyjny ubiór na taką sobotnią, spacerową okazję.








Koniecznie muszę dodać, że praktyczna Pani Jola w plecaczku ma pantofle na koturnie, które zastąpią wygodne sandały w dalszym celebrowaniu pięknego popołudnia w miejskich okolicznościach przyrody.





środa, 6 września 2017

Powiew jesieni

Mimo nieprzemijającej fascynacji czernią i bielą  mam skłonność jeszcze do błękitu w różnych odcieniach. Ostatnio zapałałam w kierunku ciepłych brązów i rudości. Okazuje się, że moja skłonność jest "na czasie".
Udało mi się kupić (wcale nie w sieciówce czy butiku) miły w dotyku i fajny w formie sweter TEX w kolorze rudym. Przy okazji odnalazłam swoje rzadko noszone botki jesienne - też rude z wiosennej ! wyprzedaży  w CROPP.
Mam w czym przetrwać chwilową jesień, podobno do "łykendu".












ps. sweter kupiony w CARFOUR.




sobota, 2 września 2017

A jednak kombinezon !

Tego lata hitem są kombinezony w różnych wersjach, sportowe i eleganckie.  Też mi się podobają w związku z czym poszukiwałam odpowiedniego dla siebie co wcale nie było łatwe.
Założyć kombinezon przy nieco większych gabarytach to może być ryzyko.
Po długich i znojnych wędrówkach w poszukiwaniu odpowiedniego modelu, takiego, który by mnie satysfakcjonował i nie utrudniał funkcji życiowych - odniosłam sukces. Znalazłam w KOMISIE. Jeszcze jest kilka komisów i rzeczywiście bywają tam ciekawe rzeczy.
Mój kombinezon nie do końca jest "trendowy" ale pełni tę rolę z godnością acz skromnie.
Pochodzi z angielskiej kolekcji m-ki NEXT i jest sukienką - a przynajmniej robi takie pierwsze wrażenie. Najlepsze ubranie do jazdy na rowerze.
Ponieważ taka sukienka nie ma zaskakującej formy pokazuję ją w towarzystwie różnego obuwia i nowego makijażu ( jest nieco ostrzejszy i lepiej wychodzi na zdjęciach).












sobota, 26 sierpnia 2017

Letnia wytworność


Długa,czarna lub biała marynarka z żorżety lub  innej dość cienkiej tkaniny to świetny element stroju na letnie, eleganckie wyjścia wieczorne.
Tak właśnie pomyślałam i nabyłam taką marynarkę (PULL&BEAR), która wygląda prawie jak płaszczyk i można ją nosić dodatkowo na gołe ciało.
Latem jest to rzecz bezcenna i w dodatku bardzo sexy.

Tylko co do niej ?-bo jednak wolałabym jakoś przykryć uda, raczej czymś niebanalnym, zwiewnym i może trochę "sisru" ...
Spodnie wydają mi się zbyt zwyczajne  a ponadto wieczorem w teatrze (offowym) bywa bardzo ciepło.
Szyfonowa spódnica podkreśli zalety mojego pomysłu.
                                   
Bardzo mi się podobają spódnice z kwiecistego szyfonu ale niekoniecznie szerokie i długie.
Postanowiłam uszyć sobie wąską spódnicę średniej długości składającą się z trzech falban.W okolicy kolan jest lekko przeźroczysta.
Mam nadzieję, że efekt mojej pracy konceptualnej i fizycznej będzie zadowalający .










niedziela, 20 sierpnia 2017

Biała koszula

Ostatnio szalenie polubiłam białe koszule w różnych fantazyjnych formach.
Najlepsze są do nabycia w ZARA i oczywiście korzystając z fantastycznej wyprzedaży (szczególnie w ostatnim tygodniu) zaopatrzyłam się w kilka.
Moja ulubiona to luźna, kimonowa koszula z małym kołnierzykiem, długim tyłem i czarnym nadrukiem z przodu mówiącym o inspiracji. Mnie zainspirowała.
Zestawiłam ją z czarnymi rurkami i dodatkami z odrobiną czerwieni. Wykorzystałam od dawna wzdychającą (w szafie) do wolności czerwoną torebkę z MONNARI,  trójkolorowy kapelusz (MONNARI) i  biało -czarne okulary.
Całość wykończyłam wygodnymi sandałami na słupku z DEICHMANN.
Klipsy (PARFOIS) dodają mi nieco "glamouru"...
Poczułam się komfortowo i trochę zadziornie.
Wychodzę.












poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Po upale

Po fali tropikalnych upałów nastąpiła chwila oddechu. Nareszcie temperatura pozwala mi wyjść z domu i cieszyć się rześkością powietrza po burzy. Bardzo lubię zapach natury tuż po, kolory się zaostrzają, wieje lekka bryza i trawa pachnie z całej siły.
Nie jestem wielbicielką tunik, uważam że nie każdej sylwetce dobrze robią , wyjątkiem są osoby wysokie albo dysponujące  odpowiednią długością nóg. Jednak zaryzykowałam i zakupiłam trykotową i oczywiście czarną tunikę o nietypowym kroju. Jest luźna i przewiewna.Sprawdziłam ją w zastosowaniu do wąskich spodni i ołówkowej spódnicy. Dobrze sie prezentuje zarówno do białych jak i kolorowych uzupełnień.
W dodatkach użyłam czerwonych czółenek z nubuku (HOBBS) i czarnych, skórzanych koturnów (SPAIN MORE) oraz półsportowej torebki (MONNARI) z czerwoną lamówką.