sobota, 26 sierpnia 2017

Letnia wytworność


Długa,czarna lub biała marynarka z żorżety lub  innej dość cienkiej tkaniny to świetny element stroju na letnie, eleganckie wyjścia wieczorne.
Tak właśnie pomyślałam i nabyłam taką marynarkę (PULL&BEAR), która wygląda prawie jak płaszczyk i można ją nosić dodatkowo na gołe ciało.
Latem jest to rzecz bezcenna i w dodatku bardzo sexy.

Tylko co do niej ?-bo jednak wolałabym jakoś przykryć uda, raczej czymś niebanalnym, zwiewnym i może trochę "sisru" ...
Spodnie wydają mi się zbyt zwyczajne  a ponadto wieczorem w teatrze (offowym) bywa bardzo ciepło.
Szyfonowa spódnica podkreśli zalety mojego pomysłu.
                                   
Bardzo mi się podobają spódnice z kwiecistego szyfonu ale niekoniecznie szerokie i długie.
Postanowiłam uszyć sobie wąską spódnicę średniej długości składającą się z trzech falban.W okolicy kolan jest lekko przeźroczysta.
Mam nadzieję, że efekt mojej pracy konceptualnej i fizycznej będzie zadowalający .










niedziela, 20 sierpnia 2017

Biała koszula

Ostatnio szalenie polubiłam białe koszule w różnych fantazyjnych formach.
Najlepsze są do nabycia w ZARA i oczywiście korzystając z fantastycznej wyprzedaży (szczególnie w ostatnim tygodniu) zaopatrzyłam się w kilka.
Moja ulubiona to luźna, kimonowa koszula z małym kołnierzykiem, długim tyłem i czarnym nadrukiem z przodu mówiącym o inspiracji. Mnie zainspirowała.
Zestawiłam ją z czarnymi rurkami i dodatkami z odrobiną czerwieni. Wykorzystałam od dawna wzdychającą (w szafie) do wolności czerwoną torebkę z MONNARI,  trójkolorowy kapelusz (MONNARI) i  biało -czarne okulary.
Całość wykończyłam wygodnymi sandałami na słupku z DEICHMANN.
Klipsy (PARFOIS) dodają mi nieco "glamouru"...
Poczułam się komfortowo i trochę zadziornie.
Wychodzę.












poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Po upale

Po fali tropikalnych upałów nastąpiła chwila oddechu. Nareszcie temperatura pozwala mi wyjść z domu i cieszyć się rześkością powietrza po burzy. Bardzo lubię zapach natury tuż po, kolory się zaostrzają, wieje lekka bryza i trawa pachnie z całej siły.
Nie jestem wielbicielką tunik, uważam że nie każdej sylwetce dobrze robią , wyjątkiem są osoby wysokie albo dysponujące  odpowiednią długością nóg. Jednak zaryzykowałam i zakupiłam trykotową i oczywiście czarną tunikę o nietypowym kroju. Jest luźna i przewiewna.Sprawdziłam ją w zastosowaniu do wąskich spodni i ołówkowej spódnicy. Dobrze sie prezentuje zarówno do białych jak i kolorowych uzupełnień.
W dodatkach użyłam czerwonych czółenek z nubuku (HOBBS) i czarnych, skórzanych koturnów (SPAIN MORE) oraz półsportowej torebki (MONNARI) z czerwoną lamówką.