niedziela, 31 lipca 2016

Upał w mieście


Upał w mieście ma swoje dobre strony- pustki w sklepach, które akurat proponują niesamowite wyprzedaże. Ostatni "łykend" był dla mnie bardzo owocny. Upolowałam kilka interesujących eksponatów w naprawdę dających satysfakcję i uspokajających sumienie cenach.
Ponadto dużo wolnego czasu powoduje chęć do prac ręcznych. Tym razem było to szycie, nie remont.
Uszyłam sobie białą ołówkową spódniczkę z jednym szwem. Tak sobie ułatwiam pracę mając do "zepsucia" elastyczną tkaninę. Zaraz potem powstała kimonowa bluzka, bez wykończeń, z brązowego elastycznego trykotu, który się nie pruje,więc można go po prostu uciąć.

Bardzo lubię połączenie bieli z brązem.
Na zdjęciach występują też fantastyczne sandałki z zamszu NEW LOOK, świeżo nabyta w PARFOIS torebka z niby-gada (w ramach wyprzedaży) i okulary w oprawie w panterkowy wzór.
A upał dzisiejszego popołudnia wyziera z każdego ujęcia na moich ulubionych uliczkach.













31.07.2016



wtorek, 26 lipca 2016

Miejskie wakacje

"Moja osobista stylistka", która zapewne też jest waszą , napisała ostatnio o "staycation" -czyli zostań na miejscu w wakacje i odpuść sobie podróże. Tym samym natchnęła mnie do napisania o wakacjach ,które uwielbiam spędzać w mieście.Swego czasu napodróżowałam się do syta. Teraz doceniam spokój i ciszę w letnim Krakowie, po prostu mój ulubiony "the sound of silence".
Niestety, w tym tygodniu ten spokój zakłóca sound młodzieży światowej (?),która nocami ryczy pod oknami (a myślałam, że spędza czas na modłach). Mieszkam w newralgicznej okolicy, zresztą w Krakowie wszędzie jest newralgicznie z okazji śmd.
Na szczęście, pod moją kamienicą zaczyna się park leśny, który otula  dzielnicę gęstą roślinnością. Zatem udaję sie dziś na spacer.
Miał być upał -ale jakoś temperatura do wytrzymania.

Tak się zaczyna MÓJ park.


Okulary są niezbędne przed południem. Bluzka z oczywistym w tym sezonie dekoltem "carmen". Faktem jest, moje kochane, że ramiona to jedna z niewielu części ciała , które jeszcze można pokazać. Arsenał części do pokazywania dziwnie się co roku kurczy.
Bluzka została pozyskana metodą Jacykowa- po odcięciu od sukienki (F&F).


Na stopach mam niesamowicie wygodne zamszowe espadrille na koturnie (F&F)


W parku przed południem udało mi się spotkać tylko dwie osoby z uroczymi kumplami.
Pani ubrana jest bardzo zmysłowo i kolorowo, pies dopasowany do koloru fryzury. A ten Pan - raczej zachowawczy styl, natomiast piesek łączy się harmonijnie z koszulą i spodniami Pana.


 W MOIM parku jest miejsce, gdzie okoliczni dżentelmeni ("Pani kierowniczko, rączki całuję, czy będzie pani uprzejma wspomóc mnie złotóweczką  bo kolegów na imieniny zaprosiłem") mogą wypełniać czas wolny (wyłącznie) grami intelektualno-towarzyskimi np.w chińczyka.
                                                      

Mam  dziś niewielka torebkę złożoną z dwóch torebek, część łącząca je z sobą jest w kolorze granatowym.
(PARFOIS)
                                

Na obrzeżu parku znajduje się nieduża (dlatego miła i przytulna) galeria handlowa. Tak można połączyć przyjemne z pożytecznym - zajrzę do MONNARI.


Czerwone kotary w przymierzalni to znak rozpoznawczy butiku Monnari, skorzystam z czerwonego tła żeby pokazać jaki mam "środek" (górę i dół już pokazałam). Spódniczka w paski została pozyskana z bardzo przeciętnej sukienki metodą Jacykowa -po odcięciu tym razem banalnej góry. Zainspirowały mnie do ucięcia kieszenie w szwach bocznych wykończone wewnątrz czerwonym materiałem (na zdjęciu niestety nie widać).


Wracam przez jodłowy fragment lasoparku. Specjalnie nie podam nazwy dzielnicy, bo pewnie wszyscy chcieliby tu zamieszkać. Nadmienię tylko, że nie ma tu domów z betonu chociaż wolnej miłości nie brakuje, jest za to parę cudownie klimatycznych uliczek. Pokażę je następnym razem.





niedziela, 17 lipca 2016

Znowu wszystko kwitnie

Piękny ogród i gościnna właścicielka przyciąga nie tylko pszczoły . Jak miło posiedzieć latem w ogrodzie Pani Ani i napawać się kolorami oraz zapachami- nie mówiąc o bukiecie unoszącym się nad kieliszkiem...


Pani Ania ma na sobie sukienkę z jedwabiu, którą uszyłam z egoistyczną myślą o sobie ( kupon jedwabiu dostałam w prezencie od ANI), ale kolorystyka okazała się być odpowiednia dla Ani .
Tak więc sukienka trafiła na lepszą sylwetkę, tym bardziej, że jest portfelowa.


Ta sama sukienka ułożona na Amelii.




Pani Jola wystąpiła w ogrodzie w biało-szarej kreacji z bawełnianej" koronki". Bardzo stylowa sukienka, która w zasadzie udawała koronkę przy pomocy artystycznego printu.



A zachód słońca był cudowny.



piątek, 13 maja 2016

Trencz idealny na wiosnę

W zeszłym roku, jakoś na wiosnę, narysowałam trencz .Taki, który najbardziej spełniłby moje oczekiwania co do koloru i tkaniny. Miał być żółty, w ciepłym odcieniu bananowej żółci i koniecznie z połyskliwego rypsu.


Ponieważ nareszcie, po paru latach, po zimie nastąpiła wiosna zaczęłam się rozglądać za ładnym, kolorowym trenczem . Poszukiwania okazały się być owocne - nie tylko znalazłam trencz, to jeszcze żółty i w dodatku rypsowy (M&S woman), w komisie, tak,tak - jeszcze takie sklepy się zdarzają na krakowskim Kazimierzu.

Oto mój idealny na wiosnę trencz, demonstruję go przy cichej  współpracy Amelii. Wkrótce zorganizuję krótką sesję trenczową. 






Ponieważ wiosna tego roku tańczy w "bollyłódzkim" stylu -czasem słońce,czasem deszcz- trencz może się okazać najlepszym okryciem wierzchnim jeszcze przez jakiś czas.
Kolorowe trencze to świetna alternatywa dla beżu i szarości  Burberry, trzeba tylko zadbać o kolorystykę tzw.spodu, czyli osoby pod trenczem.

Piękna klasyka i w pięknym, miedzianym kolorze. 
www.zara.com
Taki ładny, miętowy trenczyk  aż pachnie świeżością traw i ziół.
magicffashion.blogspot.com
Fantazja, po prostu niebanalny trencz. Pod spód naładowałabym mnóstwo różu.
http://www.fakt.pl/moda-i-uroda/kolorowe-trencze-na-wiosne,



niedziela, 24 kwietnia 2016

Patricia Field

Jestem wielbicielką serialu i filmu "Sex and the City" - i wcale się tego nie wstydzę. Przyznaję się otwarcie.
Uwiodły mnie następujące elementy:

  1. kostiumy
  2. kostiumy z obuwiem
  3. kostiumy letnie
  4. kostiumy jesienne, zimowe i wiosenne
  5. dowcip sytuacyjny
  6. wartkie i dowcipne dialogi
  7. realizm postaci głównych bohaterek
  8. i wiele innych elementów...
Artystka-stylistka ( nie waham się  użyć tego określenia) stylizująca aktorki w tym filmie to Patricia Field.

Patricia Field

Patricia Field urodziła się w Nowym Jorku (1942) ,ma korzenie ormiańsko-greckie. Pracowała jako stylistka przy wielu produkcjach filmowych i telewizyjnych ale największy sukces przyniósł jej serial i filmy "Sex and the City". Była pięciokrotnie nominowana do Emmy Awards (jedno zwycięstwo) oraz sześciokrotnie nominowana do nagrody Costume Designers Guild (cztery zwycięstwa).Pracowała również z sukcesem przy tworzeniu kostiumów do chińskiego filmu "Go Lala,go".

patriciafield.com
Z Meryl Streep - praca przy filmie "Diabeł ubiera się u Prady"
www.glamki.pl
Kadr z serialu "Sex and the City".

When I get older: Vivienne Westwood & Patricia Field.:
https://pl.pinterest.com

Patricia Field i Vivianne Westwood.
Kim Cattrall wearing Patricia Field - only she can get away with something like this!:
https://pl.pinterest.com
Paricia Field ubiera Kim Cattral.

jastrzabpost.pl
Patricia Field zajęła się także stylizacją Caitlyn ( poprzednio Bruce) Jenner.
Poniżej- zdjęcie aktualne i bez okularów(na nosie).
www.usmagazine.com

niedziela, 17 kwietnia 2016

Stylistka osobowości





Christina Cordula (1964, Rio de Janeiro), Brazylijka o nieprzeciętnej  urodzie i w dodatku nieprzemijającej. Była modelka wielkich francuskich kreatorów mody  (Chanel) znalazła dla siebie znakomite zajęcie po skończonej karierze modelki. Została gwiazdą telewizji - a dokładnie, prowadzi programy w francuskiej TV "Les Reines du shopping" i ten, który w naszej rodzimej TV możemy  oglądać  pt. "Nowy styl , nowe życie".
Christina Cordula posiada własną agencję zajmującą się tematem "new look".
Uwielbiam śledzić jej poczynania bo rzadko spotyka się stylistki, które oprócz zmiany wizerunku podmiotu obróbki na lepszy, mają ochotę zgłębić tajniki duszy owego podmiotu i wydobyć jego osobowość za pomocą stylizacji i pozostałych detali (makijaż, fryzura).

www.purepeople.com

Christina Cordula jest autorką poczytnej książki zawierającej 50 (złotych) reguł odnowienia wizerunku.
Chętnie przeczytam tę pozycję o ile ukaże się polskie tłumaczenie.

                               
   modenfer.blogspot.c

środa, 16 marca 2016

Chwila wspomnień - 4 lata temu...



niedziela, 10 lutego 2013

Niezła sztuka wokalna  


Wspomniałam w jednym z  poprzednich postów (zresztą o poście też wspominałam), że  mam niewiele ruchu w pracy. Za to mam wiele radosnych spotkań z  aktualnymi, nieaktualnymi i dążącymi do któregoś z wymienionych stanów - artystami. 
Wokalistyka ma wiele twarzy. Oto jedna z nich. Artystka niewątpliwie zaskakująca i niebanalna, zarówno w treści jak i w formie. Znana, zresztą, z wielorakiej i bogatej twórczości w rozmaitych dziedzinach.  Artystka poszukująca. Można powiedzieć z całą odpowiedzialnością - nonkomformistyczna  ( o rany ! - musiałam sobie przeliterować).

Życzę Jej sukcesów. Całym sercem.


Tak, mam wolną godzinkę - do zobaczenia !

Właśnie się umawiam  na lekcję odziana w : 
bluzka  M'c QUINN, naszyjnik BABETTE VERSUS, spódnica "hand made" (tkanina zasłonowa z CASTORAMY), szpilki "z gada" NEW LOOK.




Ach - Babette przyjdzie !!!! co za radość !


Babette ,oddaj mi papierosa ! Stracisz głos! Z palaczami nie pracuję!


O głos niech się martwią ci - co go nie mają!


Więcej ekspresji, Babette, o, właśnie tak.


Moja droga Babette nie zniechęcaj się,pracuj, wierzę w Ciebie!


Pięknie, pięknie - daj z siebie wszystko!


Sama nie wierzę w to, co mówię: to będzie wielki sukces !


Tak właśnie zwykle pracujemy , w miłej, pełnej akceptacji i zrozumienia , przyjaznej atmosferze. Papieros jest  w mojej dłoni tylko elementem scenografii.
Z zasady nie palę, no chyba, że  tego nie pamiętam.

 ps. Eksperymentalna forma -taki sobie żarcik komiksowy.