sobota, 13 sierpnia 2016

O co chodzi z tym stylem ?



Czy zauważyłyście, moje drogie , jak często słyszymy w rozmowach o ubiorach naszych znajomych lub nieznajomych następujące zdania: ona nie ma za grosz stylu, albo - ta to ma styl.
Czy na pewno wiemy o co chodzi z tym stylem?- bo jak wejdziemy w szczegóły, to się okazuje, że każdy ma co innego na myśli. Zwykle chodzi o tzw."bycie trendy" - ale to nie znaczy "być stylowym".
Styl to coś bardzo osobistego, trudnego do określenia, często myślę, że to bardziej kwestia wyobraźni i artystycznego zmysłu niż prawidłowego dobierania elementów odzieży.
Budowanie swojego stylu to sztuka, dlatego artystki tak się wyróżniają z tłumu. mają tę specyficzną wrażliwość na kolor,formę i strukturę.
Za tzw.młodu podziwiałam inwencję ubraniową studentek ASP a były to czasy, kiedy ludzie chodzili prawie w uniformach. Nie był to chiński szyk ale wszystko było  nijakie i podobne do siebie.
Bardzo wiele młodych dziewczyn ubiera się jak manekiny w sieciówkach, albo dokładnie wg.zdjęć w magazynach modowych. Są przekonane, że wyglądają świetnie. Wyglądają banalnie, brak w tych STYLIZACJACH  tego czegoś- osobistego wkładu (oprócz ciała). Mam na mysli  jakiś element osobowości.
Z trendów dobrze jest wybierać poszczególne detale i komponować je po swojemu.

witrynysklepowe.com
Oczywiście istnieją stylistki -ale z całym szacunkiem - stylistka świetnie ubierze Osobę, pomoże dobrać odpowiednie kolory i fasony bo zna się na sylwetkach i zasadach doboru elementów ale czy będzie miała czas na zgłębianie tajników duszy? Może nawet ubrać Osobę zgodnie z jakimś stylem, np.vintage albo punk, tylko że to Osoba musi czuć, co chce mieć na sobie. I żeby to nie wypadło tragicznie. Trudna sztuka.

Jest parę osób  o których można powiedzieć, że mają styl i parę stylów, które łatwo scharakteryzować. Oczywiście, zawsze można podyskutować czy styl jest dobry czy nie. Właściwie można by napisać niemałą dysertację na powyższy temat...
Ciekawa jestem czy zgadniecie o kogo chodzi ?
Ta Pani ma styl z pewnością , jej ubrania posiadają kilka cech, po których łatwo ją rozpoznać: proste sukienki z lejącego materiału, bluzki "pudełko" ze skosu, wąskie spodnie i luźne "góry", pastelowe kolory ( monochromatyczne odcienie), płaskie pantofle i SZALE dobrane starannie do ubioru.Poza tym płaszcz musi się komponować kolorystycznie z wnętrzem.

Ona  niewątpliwie miała styl (w życiu prywatnym). Łatwo rozpoznawalny. Opięte bluzeczki albo duży sweter w norweskim stylu ,rybaczki dobrze dopasowane, klapki na szpilce- ewentualnie dopasowana sukienka  z dużym dekoltem z przodu i z tyłu o długości za kolano, szpilki w których jeden obcas był zawsze lekko spiłowany -to zapewniało pięknie kołyszący krok.

Dama, dystyngowana zawsze w kapeluszu kolorystycznie pasującym do reszty ubioru, tudzież płaszcz a pod nim prosta sukienka obowiązkowo w tym samym kolorze, rękawiczki, torebka do ręki noszona na przedramieniu i pantofle na małym słupku,bardzo stabilne. Lekki uśmiech na twarzy uzupełnia kreację szytą w całości na zamówienie.Aha- dyskretna lecz kosztowna biżuteria do kompletu.

Ogólnie znana  rada do zastosowania w trudnych sytuacjach przed szafą : jeśli naprawdę nie wiesz jak się ubrać - ubierz się porządnie. Tłumacząc: zastanów się co z czym łączysz np.dopasowana góra+szeroki dół i odwrotnie, dwa kolory (jeśli trzeci to w detalu), długa spódnica + baleriny lub sandałki, mini + szpilki albo botki, dzwony + sandały na platformie lub koturnie, cygaretki + mokasyny, itd itp.
Jest trochę zasad, a zasady są po to, żeby je łamać.
Umiejętne przełamanie zasad tworzy styl, ale również trzeba mieć jakiś swój kod, coś w rodzaju piątego elementu,coś charakterystycznego i ulubionego i trzeba umieć to wkręcić w każdą stylizację....na pewno nie będzie wtedy banalnie.
Myślę ,że każda z was ma jakieś własne przemyślenia na ten temat.

Chanel Fall 2016 Ready-to-Wear Collection Photos - Vogue


                                              

25 komentarzy:

  1. Zacznę od zaprezentowanych zdjęć - po prostu coś pięknego :) .Perły i ten kapelusz - boskie.
    Zgadywanka - czy chodzi o Panie na G., M. i K. ? ;)
    Temat, który poruszyłaś, co tu dużo mówić - trudny.
    Znalezienie swojego stylu może się nigdy nie udać, można całe życie być tylko manekinem.
    Moda tak szybko się teraz zmienia, że nie dziwię się, iż zwłaszcza młode dziewczyny, potrafią ją tylko kopiować bez wkładu własnego.
    Myślę, że masz rację - te najpiękniej lub najciekawiej ubrane panie potrafią 'zaopatrzyć' swoje ubrania w duszę i dlatego są potem rozpoznawalne, podziwiane i kopiowane.
    Pomaganie komuś w tak zwanych 'stylizacjach' jest właśnie takie, jak piszesz, można komuś doradzić, ale nie można zmienić. To musi wynikać z wewnętrznej potrzeby Osoby.
    Jak zwykle wymyśliłaś temat do dyskusji na kilka postów - świetny :)
    Pozdrawiam - Margot :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S.
      Trzecia postać - Dama - dla uściślenia - K.E.

      Usuń
    2. Odpowiedzi na pytania -10pkt,szczególnie po p.s. :)

      Usuń
  2. Po pierwsze bardzo się cieszę, że wróciłaś do regularnego pisania, lubię czytać co masz do powiedzenia, bo zawsze masz. Podjęłaś bardzo dobry temat, niektórzy wielcy ze świata mody, mówią, że s tym się trzeba urodzić, myślę, że coś w tym jest. Na siłę nie da się, wyrobić stylu, można wskazać drogę, ale jak uczeń nie pojętny, to wcześniej czy później wróci na stare śmieci. Jako przykłady wymieniałaś dwie aktorki i kreatorkę, według mnie AH, MM, CC . Co do młodych dziewczyn, całkowicie się zgdzam z Tobą, nie raz widzę jak wysiadają pod szkołą z miejskiego i idzie gromada klonów, wszystkie mają długie proste włosy, legginsy i ramoneskę i wielką torbę zawieszoną na ręce, nawet szalik czy apaszka ich nie odróżnia. Bez względu na wzrost, kg i figurę, ubrane są tak samo. Najgorsze to, że tego nie widzą. Dojrzałe kobiety są odważniejsze, (oczywiście nie wszystkie) ale chodzi mi o to, że nie boją się kolorów, fasonów, biżuterii i indywidualności. Jak wiesz ja uwielbiam rock, boho, w tych stylach czuję się jak ryba w wodzie, ale czasami trzeba też ubrać się elegancko, są przecież różne okazje w życiu. Nie mniej jednak w każdym moim ubiorze dorzucam coś od serca, myślę, że mam swój styl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Marzenko, jak się ma wyczucie stylu ,szczególnie własnego to choćby się człowiek powstrzymywał zawsze dorzuci "coś od siebie" do każdej stylizacji,nawet najprostszej ,codziennej.

      Odpowiedzi : druga poprawna a reszta może się okazać uniwersalna
      tylko nie wiem kto to AH.

      Usuń
    2. Audrey Hepburn, jakoś tak mi się z nią skojarzyło, choć z naszego podwórka to opis pasuje do Magdy G, damą miała być Coco, ale pasuje też do Jacqueline Kennedy, skrótu Margot nie rozszyfrowałam, ciekawa jestem zatem rozwiązania

      Usuń
    3. Oczywiście M.G., M.M.,a ostatnia to prawdziwa Dama najwyższego kalibru ,mieszka na wyspie... bywasz tam :) Już wiesz?

      Usuń
  3. Czym jest styl? Tak naprawdę łatwiej określić czym nie jest, a w rzeczywistości chodzi w tym wszystkim o piękno duchowe, które bardziej świadczy o nas, niż noszone przez nas stroje. Styl to jest "to coś", które mamy w sobie i tego szukamy wewnątrz siebie. Reszta zazwyczaj przyjdzi sama w sposób naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, przepraszam :) Miało być "przyjdzie". Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Jolu masz rację ,zresztą dobrze wiesz o czym piszesz -bo Ty masz swój "nienaganny" styl, przyszło mi to określenie do głowy bo nigdy nie można się do niczego przyczepić -elegancja w każdym calu.Wyobrażam sobie Ciebie jako kobietę odpowiedzialną ,słowną ,szlachetną i uporządkowaną,mam nadzieję, że się nie mylę. To wszystko mi powiedział Twój styl. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Dziękuję Grażynko. Twoje słowa to miód na moje serce :)

      Usuń
  4. Moje drogie, może jeszcze nie ujawnię nazwisk stylowych pań z postu, bo bym popsuła zabawę -?
    Zatem jeszcze zaczekam chwilę.

    OdpowiedzUsuń
  5. It isn't easy to answer, the style is an expression of yourself...
    Great post hun!
    Kisses, Paola.

    Expressyourself

    My Facebook

    My Instagram

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post Grażynko! Dla mnie w modzie liczy sie najbardziej właśnie to coś, co w skrócie można nazwać stylem, a na to składa sie wiele elementów: oryginalność, osobowość, kreatywność, pomysłowość, a to wszystko w zgodzie z własnymi upodobaniami, sposobem życia i charakterem. Nie jest to proste zgrać te wszystkie składowe, dlatego ja osobiście wciąż...poszukuje własnego stylu😜😜😜 Więcej na ten temat opisałam w poście tu http://wposzukiwaniuzaginionegostylu.blogspot.com/2015/11/kreatywnosc-i-inspiracja-czy-jak.html?m=1
    Jeśli chodzi o zagadki to wydaje mi sie, ze 1. To M.G, 2. M.M. I 3. K E... ❤️
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukiwanie swojego stylu jest niekończońcą się czynnością,powodzenia:).
      Odpowiedzi: 10pkt

      Usuń
  7. I love black/white color combination and it matches me

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie napisałaś. Kto ma swój styl nie goni ślepo za nowinkami w modzie a jeśli już to stosuje tylko to, co mu pasuje, ubiera się a nie przebiera.
    Panie to zapewne MG, MM, KE i choć nie musi całkowicie podobać sie nam ich styl to jednak go mają. Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszne spostrzeżenie Basiu. :)
      Odpowiedzi:10pkt

      Usuń
  9. Nie będę już zgadywać, bo poprzedniczki świetnie dały sobie radę.Moim zdaniem ze stylem trzeba się urodzić lub "wynieść go z domu". Bardzo rzadko uda się go nauczyć kogoś i trzeba do tego sprawnej "nauczycielki". Stylistka, która posiada swój styl i ma tego świadomość potrafi czasem nauczyć go, lecz rzeczywiście musi być także bardzo dobrym psychologiem (niekoniecznie wyuczonym), aby wniknąć w naturę tego człowieka. Temat o którym myślę nieustannie, oglądając blogi tzw. modowe i przyglądając się ludziom na ulicy. Dobrze, że go poruszyłaś.Pozdrawiam Cię serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak Krysiu ,dokładnie to miałam na myśli- styl jest w nas, albo go nie ma i jest tylko bylejakość i naśladownictwo. Czasem można go wyrobić właśnie naśladując "stylowych" ludzi- to taki pozytywny snobizm.:) Styl to wizytówka. Kiedy wyobrażam sobie kolorowe sukienki,spodnie w kwiatki i kolorowe szpilki - to kogo widzę...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem kogo widzisz :)???

      Usuń
    2. Kochana jesteś. Dziękuję i ściskam serdecznie.

      Usuń