wtorek, 14 sierpnia 2018

Upalna niedziela

Pogoda nas rozpieszcza. Rzadko się zdarza tyle słonecznych dni naraz w naszej strefie klimatycznej. Mogłoby być wspaniale gdyby nie ubranie.  W co się ubrać w taki "gorąc" ?
Po wielu próbach z doborem odpowiedniej odzieży doszłam do wniosku, że : po primo będą to spodnie, koniecznie luźne i szerokie, po sekundo : lekka bluzka ale osłaniająca newralgiczne miejsca przed piekącym słońcem, po tercjo : musi być efektownie ale przewiewnie.
Dlatego skomponowałam spodnie z jedwabnej satyny (H&M) z bluzką T-shirt  (wiskozowy trykot) tej samej m-ki ,twarz osłoniłam półkapelutkiem także z H&M  po czym udałam się z wizytą do przyjaciółki aby miło spędzić niedzielne popołudnie w jej pięknym ogrodzie.
Przyjaciółka ubrała się w czerwoną sukienkę (Garry Weber). Skromnie acz wykwintnie.












Fruwające łabędzie znakomicie spełniły swoje zadanie w to gorące popołudnie a czas spędzony w dobrym towarzystwie  odwraca uwagę od  upalnych okoliczności przyrody.

Zdjęcia : Ania i ja.




11 komentarzy:

  1. Super dziewczyny! - Ładnie wyglądacie. Pozdrawiam.


    ___Tess.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zacznę od trzęsienia ziemi, a potem będzie jeszcze ... piękniej. Tak chyba tylko mogę opisać Twój powrót :) )))
    Kombinezon jest powalający, a daszek fatastycznie trendy.
    Cudownie upięte włosy. Całość ekstra :)
    Pani Ania w swojej 'małej czerwonej' prezentuje się bardzo elegencko.
    Pozdrawiam Was słonecznie - kisses - Margot :) ))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękujemy Margot, podniosłaś mnie na duchu... 😁

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wzór twojego zestawu, to piękny wygląd!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że Pani powróciła. Proszę pisać i się pokazywać. Jest na co patrzeć, jest cudnie i z klasą. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ciekawość mnie zżera kto się kryje pod anonimem? Dziękuję bardzo.

      Usuń
  6. I wyszło, że nie ładnie pisać anonimy hi,hi . Anonim ponieważ nie zabieram głosu w żadnych dyskusjach i nie udzielam się na żadnych forach ale wobec Pani bloga robię wyjątek bo tak bardzo się ucieszyłam, że znów pojawił się nowy wpis. Na imię mam Barbara, kobieta ok 60-tki, która również jak Pani nie wyraża zgody na byle jaki wygląd tylko dlatego, że pierwsza młodość minęła. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń