![]() | ||
| www.theguardian.com
Betty Jackson,(1949 ) - podaję datę urodzenia, bo świadczy o tym, że ta projektantka wie co projektuje i myśli nie tylko o młodziutkich dziewczynach. Sama jest zresztą zwykle stylowo ubrana, chociaż preferuje czerń. Ta londyńska "disajnerka modowa" zasłynęła z projektów kostiumów dla EDINY i PATSY z fantastycznego (do dziś umieram ze śmiechu) brytyjskiego serialu ABSOLUTELY FABULOUS.
Projektowała również męskie kolekcje ubrań (1986). Stworzyła piękną kolekcję "AUTOGRAPH" dla marki MARKS & SPENCER oraz kolekcję pod nazwą" BETTY JACKSON BLACK LABEL" dla DEBENHAMS.
Betty Jackson jest również znana z udziału w debacie na temat rozmiaru "0" po śmierci w 2006r. dwóch modelek w wyniku anoreksji, jej postawa w tej sprawie jest jednoznaczna - nie akceptuje takich wymagań w kwestii rozmiaru modelki.
Poniżej pamiątkowe zdjęcie zwycięzców w konkursie "złotych nożyczek".
Delighted to be one of the judges @MerchantTaylor1 Congratulations to the winner & the finalist #GoldenShearsAward
![]()
Betty Jackson przy pracy konceptualnej.
Wspaniała serialowa Patsy (Joana Lumley).
Betty Jackson i Edina (Jennifer Sounders).
Piękne w swojej prostocie i cudownej czerwieni projekty. Fasony niekoniecznie tylko dla wiotkiej sylwetki. To lubię.
|
sobota, 27 lutego 2016
Więcej o Betty Jackson (UK)
czwartek, 25 lutego 2016
Urok pełniejszej figury
Pełniejsza figura - jakie ładne określenie. Stanowczo wolę niż "puszysta", które kojarzy mi się z "puszystym śniegu trenem" (przebój Piwnicy pod Baranami).
Kobiety o nieco większym rozmiarze (40-44) często trwają w dylemacie : spódnica,sukienka czy spodnie? Czy mogę założyć coś dopasowanego czy raczej zostać zwolenniczką luźnych form. Kochane, wszystko zależy od proporcji i rodzaju sylwetki - ale to przecież już wiecie.
Zastanawiamy się (my, około 44/ 50+ i jeszcze +) czy możemy założyć coś modnego, ciekawego, na tzw.topie. Oczywiście, bez oporów. Taka innowacja ubraniowa, zamiast nudnej garsonki, zawsze odejmie nam jakąś cyferkę z peselu i wprawi w dobry nastrój.
Poszukując inspiracji dla siebie trafiłam na świetną projektantkę, o której niewiele wiedziałam.
Projekty bardzo przypadły mi do gustu, tym bardziej, że projektantka sama jest w "słusznym" wieku.
Oto kilka zdjęć z nie najnowszego , ale całkiem na czasie, pokazu BETTY JACKSON.
| http://www.vogue.co.uk/brand/betty-jackson |
Ten model wolałabym bez bluzki z mankietami i raczej z paseczkiem w kolorze sukienki. mogłabym ją też skrócić. | ||
Kolorystyka bardzo w moim guście, formy maskujące to i owo, no i te buty ! Od patrzenia robi się wygodnie.
Na pewno wypróbuję.
sobota, 20 lutego 2016
Dlaczego ONI tak noszą spodnie ?
| lamode.info |
Oto dosyć powszechnie (jeszcze!) spotykany na naszych ulicach obrazek. Niewątpliwie sympatyczny i na pewno przystojny "chłopiec" (nie odważę się napisać- mężczyzna ) w obowiązkowych spodniach.
Podarte - normalka, wcale mnie nie dziwią, taki sobie trend. Pewnie wkrótce minie. Wydaje się być zimno, bo "chłopiec" ma rajstopki wewnątrz.
Patrzę i nadziwić się nie mogę, że dobrowolnie tak się oszpeca. Dobrowolnie deformuje proporcje swojego ciała, na oko, długonogiego. Dzięki, a raczej skutkiem zwisających nisko spodni nogi stanowią zaledwie 1/3 jego powabnego ciała.
Swoją drogą, zastanawiam się nieskromnie - na czym te spodnie się trzymają ? Szelek nie widać, ręce ma zajęte...
Przy okazji dodam,że często widuję taki męski element w towarzystwie ślicznej, zgrabnej i dobrze ubranej osoby płci przeciwnej. Dziewczyny muszą być mocno zdesperowane. Ciężkie czasy.
Wydaje się, że na poniższym zdjęciu znajduje się sprawczy podmiot tego "stajlu". Zapewne ma podkreślać "męskość" właściciela.
| joemonster.org |


W dyskrecji dodam, że większość damska lubi kontestować męskie "tyły", więc po co odbierać im tę drobną przyjemność?
Być może jakiś odłam męskiej mody zafascynował się tureckim męskim strojem ludowym. W takich spodniach wygodnie się wykonuje skomplikowane taneczne pas.
| www.pinterest.com |
piątek, 12 lutego 2016
Odzież sportowa ( sports clothes)
Jakże ogromnej zmianie uległ ideał sportowej, męskiej sylwetki - skonstatowałam po obejrzeniu rozkładówki na temat męskiego ubioru sportowego . Rozkładówka zamieszczona była w AMBASSADOR 1949 , brytyjski żurnal mody męskiej poświęcony głównie reklamie angielskiego tweedu i innych "fabrics" . Jak pisałam wcześniej (tutaj i tutaj i tutaj i jeszcze w kilku postach) oglądam stare żurnale i czerpię z nich wiele inspiracji. Oglądanie tych staroci budzi refleksje nie tylko na temat zmieniającej się (w niewielkim stopniu) mody ale przede wszystkim daje pojęcie o obyczajach tzw. manierach i stylu życia- i to zmieniło się najbardziej. Nastąpiła nieodwracalna pauperyzacja obyczaju. Niestety ...
Model fotografowany w strojach sportowych to atletyczny (dziś powiemy "dobrze odżywiony"), średnio młody i zapewne zamożny mężczyzna. Zamożność sugeruje raczej "entourage" w tle.
Na ryby...
Jeśli się nie mylę to chyba łosoś. Lunch zapewniony.
Po lunchu pora na partyjkę golfa. Męski cardigan, luźne spodnie, piękny fular i kaszkiet, zapewne tweedowy tworzą wytworną acz swobodną całość. Mój zachwyt budzą buty.
Każdy szanujący się członek wyższej sfery polował. Niższa sfera kłusowała. Nic się tutaj nie zmieniło.
Bryczesy są bardzo przydatne, bo na polowanie dojeżdża się konno... tylko gdzie ten pies (beagel oczywiście, albo inny łyżew).O, jest -na obrazie!
Yahting to pasja każdego (nie cierpiącego na chorobę morską) angielskiego gentlemana. Pasja historyczno-imperialna. W tle odpowiedni obraz.
Rugby to raczej nie jest...Jakiś sport piłkarski, tylko po co ta pilotka ?- czyżby piłka szybowcowa?
Ale spodenki naprawdę "odlotowe".
Strój do cricketa.Podobno najnudniejszy sport świata i nigdy w końcu nie wiadomo, kto wygrał ale sweterek bardzo pięknie udziergany. Podobają mi się rękawice.
"Tennis player plays tennis"- to śmieszne ćwiczenie artukulacyjne przy nauce angielskiego -ale nie czytajcie go zbyt szybko. Przy okazji w dłoni playera reklama piłek.
Szermierka. Każdy rycerz okrągłego stołu miał miecz w dłoni. Sport bardzo uzasadniony wśród pasji sportowych gentlemana.
Cóż,jeśli chodzi o sportowego modela ; widocznie w owym czasie ważniejsze było budowanie masy.
A ja tam wolę Beckhama.
Model fotografowany w strojach sportowych to atletyczny (dziś powiemy "dobrze odżywiony"), średnio młody i zapewne zamożny mężczyzna. Zamożność sugeruje raczej "entourage" w tle.
Na ryby...
Jeśli się nie mylę to chyba łosoś. Lunch zapewniony.
Po lunchu pora na partyjkę golfa. Męski cardigan, luźne spodnie, piękny fular i kaszkiet, zapewne tweedowy tworzą wytworną acz swobodną całość. Mój zachwyt budzą buty.
Każdy szanujący się członek wyższej sfery polował. Niższa sfera kłusowała. Nic się tutaj nie zmieniło.
Bryczesy są bardzo przydatne, bo na polowanie dojeżdża się konno... tylko gdzie ten pies (beagel oczywiście, albo inny łyżew).O, jest -na obrazie!
Yahting to pasja każdego (nie cierpiącego na chorobę morską) angielskiego gentlemana. Pasja historyczno-imperialna. W tle odpowiedni obraz.
Rugby to raczej nie jest...Jakiś sport piłkarski, tylko po co ta pilotka ?- czyżby piłka szybowcowa?
Ale spodenki naprawdę "odlotowe".
Strój do cricketa.Podobno najnudniejszy sport świata i nigdy w końcu nie wiadomo, kto wygrał ale sweterek bardzo pięknie udziergany. Podobają mi się rękawice.
"Tennis player plays tennis"- to śmieszne ćwiczenie artukulacyjne przy nauce angielskiego -ale nie czytajcie go zbyt szybko. Przy okazji w dłoni playera reklama piłek.
Szermierka. Każdy rycerz okrągłego stołu miał miecz w dłoni. Sport bardzo uzasadniony wśród pasji sportowych gentlemana.
Cóż,jeśli chodzi o sportowego modela ; widocznie w owym czasie ważniejsze było budowanie masy.
A ja tam wolę Beckhama.
![]() |
| https://www.instagram.com/davidbeckham/ |
sobota, 30 stycznia 2016
Black and grey
Prawie każda z nas ma w szafie szarą sukienkę z poprzednich sezonów, trochę już nadużytą i obnoszoną. Jednak szkoda ją wyrzucić, bo prawie każda z nas ma sentyment do szarej sukienki. Szczególnie tej z cienkiej dzianiny, która otula jak szara chmurka.
Dlatego wymyśliłam sposób żeby ją trochę zmodernizować, ozdobić i wykorzystać.
Wystarczy kawał czarnej dzianiny albo welurku (elastycznego) - i co Wam tam wpadnie do głowy.
Ważne, żeby to był materiał kompatybilny, żeby po uszyciu nie pracował wbrew reszcie sukienki.
Machnęłam takie trzy rysuneczki, może kogoś natchnę.
Dlatego wymyśliłam sposób żeby ją trochę zmodernizować, ozdobić i wykorzystać.
Wystarczy kawał czarnej dzianiny albo welurku (elastycznego) - i co Wam tam wpadnie do głowy.
Ważne, żeby to był materiał kompatybilny, żeby po uszyciu nie pracował wbrew reszcie sukienki.
Machnęłam takie trzy rysuneczki, może kogoś natchnę.
Poniżej - najłatwiejszy sposób na połączenie szarego z czarnym.
| mostrami.pl |
Na dzisiaj to wszystko. Mam nadzieję, że dalszy ciąg nastąpi wkrótce.
czwartek, 28 stycznia 2016
Czerń - zawsze coś nowego
Czerni od dawna próbowano się pozbyć, niektórzy odbierali jej nawet prawo do bycia kolorem.
Sposobów używano wiele, a to, że jest nietwarzowa, a to, że postarza itp. A ona, ta czerń, ciągle jest, trwa, dominuje i nijak nie da się wyrzucić z garderoby.
Kochamy czerń bo jest jak mocna, hebanowa rama do obrazu. Bardzo nieliczne typy urody nie radzą sobie z czernią.
Zamieszczam tabelkę -poradnik, właściwie, każdy z tych przykładowych typów urody bez problemu ubrałabym w coś czarnego i nie obawiałabym się dysonansu.Sposobów używano wiele, a to, że jest nietwarzowa, a to, że postarza itp. A ona, ta czerń, ciągle jest, trwa, dominuje i nijak nie da się wyrzucić z garderoby.
Kochamy czerń bo jest jak mocna, hebanowa rama do obrazu. Bardzo nieliczne typy urody nie radzą sobie z czernią.
Tak mimochodem dodam, że do noszenia czerni potrzebna jest jakaś osobowość, bez tego drobiazgu zawsze będzie niekorzystna. Bez względu na typ urody.
![]() |
| www.glamandcurvy.pl |
Cóż, zawsze można czerń rozświetlić jakimś banalnym drobiazgiem, np. kolią szmaragdowo-rubinową skromnie wykonaną w platynie (złoto za bardzo się rzuca w oczy).
Ostrzegam: unikajcie apaszek z poliestru czy akrylu i broszek z aluminium. Czerń nie znosi tandety.
![]() |
| retroladyinblack.blogspot.com |
(British)Vogue 1949
Pani majorowa Hughowa Rose świetnie wygląda w czerni z cynamonowymi akcentami - niestety, imienia tej damy nie podano w tekście, natomiast imię szanownego małżonka, jak mniemam, wystarczająco ją określa.
Moja skłonność do czerni jest powszechnie (wśród przyjaciół) znana, w związku z tym zamieszczam zdjęcie sprzed roku z własną propozycją przełamania czerni przy pomocy opozycyjnej bieli.
zdj.: http://www.pictreestudio.com/ Paulina Teter
poniedziałek, 25 stycznia 2016
Przełom
Felieton nie dotyczy polityki - bo jakoś przełomu się nie spodziewam. Przynajmniej na razie.
Będzie o sukienkach na przełom zimy i wiosny, czyli o tym jak przetrwać przedwiośnie, o ile w tym roku wystąpi.
Może się też zdarzyć, zgodnie z tradycją ostatnich lat, że wiosny nie będzie tylko od razu wielki wybuch. Czyli lato. Ale zawsze jest tych parę dni , w które temperatura waha się od "-5 do +15" i wtedy najlepsze są dzianinowe sukienki.
Pomyślałam chwilę i sięgnęłam po narzędzia do realizacji pomysłów sukienkowych. Sukienki są trzy i wyróżniają się wśród często spotykanych projektów ozdobnymi plisami. Zresztą, ja lubię plisy bo z nudnej sukienki robią coś "extra".
Zielona sukienka ma szalowy kołnierz (podwójny i usztywniony) wykończony czerwoną plisą, do kompletu guziki też są czerwone ( ja przyszyję takie lekko matowe na nóżce).
Granatowa sukienka ma plisę w jaśniejszym odcieniu -ale może też być odwrotnie. Lubię takie sukienki z kieszeniami.
To jest mój "number one". Ostatnio polubiłam czerwień, dobrze się czuję w tym kolorze a całe życie uważałam, że to barbarzyński kolor.
Czerwona sukienka ma łódkowy dekolt wykończony szeroką, białą plisą z podwójną czarną lamówką (i już wygląda mniej narodowo).
No to nie pozostaje mi nic innego jak pobiec do MATEXU (bardzo dobra hurtownia) w poszukiwaniu tkanin .
Będzie o sukienkach na przełom zimy i wiosny, czyli o tym jak przetrwać przedwiośnie, o ile w tym roku wystąpi.
Może się też zdarzyć, zgodnie z tradycją ostatnich lat, że wiosny nie będzie tylko od razu wielki wybuch. Czyli lato. Ale zawsze jest tych parę dni , w które temperatura waha się od "-5 do +15" i wtedy najlepsze są dzianinowe sukienki.
Pomyślałam chwilę i sięgnęłam po narzędzia do realizacji pomysłów sukienkowych. Sukienki są trzy i wyróżniają się wśród często spotykanych projektów ozdobnymi plisami. Zresztą, ja lubię plisy bo z nudnej sukienki robią coś "extra".
Zielona sukienka ma szalowy kołnierz (podwójny i usztywniony) wykończony czerwoną plisą, do kompletu guziki też są czerwone ( ja przyszyję takie lekko matowe na nóżce).
Granatowa sukienka ma plisę w jaśniejszym odcieniu -ale może też być odwrotnie. Lubię takie sukienki z kieszeniami.
To jest mój "number one". Ostatnio polubiłam czerwień, dobrze się czuję w tym kolorze a całe życie uważałam, że to barbarzyński kolor.
Czerwona sukienka ma łódkowy dekolt wykończony szeroką, białą plisą z podwójną czarną lamówką (i już wygląda mniej narodowo).
No to nie pozostaje mi nic innego jak pobiec do MATEXU (bardzo dobra hurtownia) w poszukiwaniu tkanin .
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















